Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Okradli strażnicę promową w Księżych Młynach

Okradli strażnicę promową w Księżych Młynach

policjaPolicjanci z Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KPP w Poddębicach zatrzymali trzech mężczyzn, którzy włamali się do strażnicy promowej nad Wartą w Księżych Młynach. Zatrzymani to mieszkańcy Poddębic oraz powiatu kolskiego w wieku 26, 34 i 35 lat. Z wnętrza budynku złodzieje skradli różne przedmioty, w tym... czapkę i marynarkę kapitańską.

 

We wtorek 7 sierpnia około godziny 10, po informacji od przypadkowego świadka tego zdarzenia, dyżurny poddębickiej komendy policji skierował patrol do Księżych Młynów. Według zgłoszenia miało tam dojść do włamania do strażnicy promowej nad rzeką Warta. Na miejscu policjanci zauważyli Volkswagena Transportera i stojących przy nim trzech mężczyzn. Byli to mieszkańcy Poddębic oraz powiatu kolskiego w wieku 26, 34 i 35 lat. Policjanci szybko ustalili, że ktoś wymontował szybę jednego z okien strażnicy i dostał się do wnętrza budynku. Z wnętrza skradziono elementy wyposażenia strażnicy o łącznej wartości 1200 zł. Jak się okazało, w Volkswagenie znajdowały się przedmioty skradzione ze strażnicy promowej między innymi liny holownicze, łańcuchy, drewniane wiosło, siatka wędkarska, a nawet czapka i kapitańska marynarka. W tej sytuacji mężczyźni zostali zatrzymani i odpowiedzą za kradzież z włamaniem. Za to przestępstwo grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u