Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności „Spotkanie kolesiów” czyli Zenon Laskowik, Jacek Fedorowicz, Grzegorz Tomczak i Michał Ruksza

„Spotkanie kolesiów” czyli Zenon Laskowik, Jacek Fedorowicz, Grzegorz Tomczak i Michał Ruksza

LaskowikTo trzeba zobaczyć! Choćby dlatego, że legendy odchodzą... A tych artystów śmiało można nazwać legendami polskiego kabaretu, satyry, filmu i piosenki autorskiej! Zenon Laskowik i jego Teyatr zapraszają w sobotę 16 bm. do Tetru Miejskiego w Sieradzu na program "Spotkanie kolesiów".

 

A w programie? My i nasza rzeczywistość w dzień powszedni i od święta. Nasze, Polaków, rozmowy: w pracy, w domu, na działce. Komentarze do zjawisk i wydarzeń społeczno – politycznych w opakowaniu kabaretowym. I śmiech. Przeważnie radosny, niekiedy gorzki, czasem łobuzerski, ale zawsze zdrowy! Dla ciała i dla umysłu.
Zapewne pamiętacie program TEY-a „Z tyłu sklepu”. To był rok 80-ty. A dzisiaj TEYATR stoi z tyłu władzy. Bo z tyłu najlepiej widać wszystko to, czego my, społeczeństwo, nie powinniśmy widzieć. To jest tylko dla wybranych, dla władzy. Ale my o tym mówimy. My to pokazujemy: w skeczach, scenkach, piosenkach. A wszystko to podane ze swadą i humorem. Inteligentnym humorem, gdyż ci artyści grają szanując intelekt widza! Nie mówimy tego, co chcecie usłyszeć. Od tego są politycy. Mówią to, co powinniście usłyszeć! Mówią prawdę. Bo tylko prawda ma dziwną moc rozweselania... „Spotkanie kolesiów”, to antidotum na wszystko to, co nas drażni, niepokoi i denerwuje. To panaceum na szarość i nijakość. To odtrutka na kłamstwo, cwaniactwo i małe kombinatorstwa wielkiej polityki. Dlatego Teyatr zawsze będzie powtarzał: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki się śmiejemy!”

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPrzygoda księdza z nastolatką

Przez miasto jedzie zatłoczony tramwaj.
Nagle motorniczy gwałtownie hamuje. Atrakcyjna nastolatka traci równowagę i z impetem wpada na księdza, który siedzi obok niej.
Tak niefortunnie, że siada mu na kolanach.
Po chwili zdumiona spogląda na kapłana i z podziwem i mówi:
- Ho, ho, ho, proszę księdza...!
- To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zakrystii..

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u