Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Wiosny wiosenne porządki

Wiosny wiosenne porządki

wiosna-partia-logo655-1Partia Wiosna przeprowadza właśnie ogólnopolską akcję #WiosennePorządki, która ma na celu zapewnienie transparentności instytucji i jawności wynagrodzeń w sektorze publicznym.

 

Zwróciliśmy się do urzędów i spółek z powiatu zduńskowolskiego o udostępnienie informacji publicznej na temat wynagrodzeń. Sprawdzimy, czy na stanowiskach opłacanych z pieniędzy podatników nie ukrywają się misiewicze i rusycystki. Niedawno bulwersowała nas sprawa asystentek prezesa Narodowego Banku Polskiego i ogromnych kwot wynagrodzeń. To wierzchołek góry lodowej, bo politycy od lat korzystają z legitymacji partyjnej jak z karty bankomatowej. Od lat wykorzystują spółki skarbu państwa, spółki miejskie, urzędy gmin do załatwiania prywatnych interesów. Czas z tym wreszcie skończyć.
Prezydent Konrad Pokora jeszcze w kampanii wyborczej obiecywał przeprowadzenie audytu we wszystkich miejskich spółkach. Niestety, o jego wynikach, ani o tym, czy w ogóle został przeprowadzony nic nie wiemy. MPWiK to przykład spółki, co do której mieszkańcy mogą odczuwać zastrzeżenia przez zawirowania na stanowisku prezesa, niedawne postępowanie prokuratury w sprawie nieprawidłowości w spółce czy też problemu z "ginącą wodą". A przecież to właśnie ta spółka będzie odpowiadać za kilkadziesiąt milionową inwestycję w Zduńskiej Woli jaką jest budowa basenu.
Dzięki ujawnianiu zarobków w urzędach administracji publicznej zyskają nie tylko obywatele, którzy wreszcie czarno na białym będą mieli przedstawione jak kształtują się zarobki wśród urzędników zarówno niskiego jak i wyższego szczebla, ale zyskają też sami urzędnicy, którzy zazwyczaj są bardzo słabo opłacani. Rządzący posługują się w mediach zakłamanymi, nieprawdziwymi danymi odbierając tym samym urzędnikom społeczne poparcie do swoich dążeń. Urzędnicy codziennie wykonują bardzo ciężkie obowiązki z różnych sfer życia publicznego, które dotyczą obywateli i dobrze byłoby, aby wreszcie za to godziwie im płacono. W rzeczywistości zarabiają kilkanaście razy mniej od słynnych już asystentek prezesa Narodowego Banku Polskiego. Gdy Robert Biedroń był prezydentem Słupska, ujawnił jako pierwszy w kraju zarobki wszystkich zatrudnionych w urzędzie; od sprzątaczki po swoje własne wynagrodzenie. Taką zasadę można wprowadzić wszędzie.

Z wiosennym pozdrowieniem
Patryk Lorenc
Koordynator Wiosny w Powiecie Zduńskowolskim
tel. 781 481 669

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u