Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Wielunianie wygrali regionalną olimpiadę ,,Buduj z pasją''

Wielunianie wygrali regionalną olimpiadę ,,Buduj z pasją''

16032019buduj12Pierwsze miejsce dla Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu, a drugie dla Zespołu Szkół Budowlano-Energetycznych im. Ernesta Malinowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Jak informuje Radio Ziemi Wieluńskiej, takim wynikiem zakończyła się rywalizacja w regionalnym etapie olimpiady „Buduj z pasją”. Najlepsze zespoły pokonały pozostałych sześć drużyn i wystąpią w finale centralnym olimpiady 30 i 31 maja w Staszowie.

 

Przypomnijmy, jakie zadania czekały na uczestników rywalizacji ze szkół budowlanych z Ostrowa Wielkopolskiego, Działoszyna, Wielunia, Wieruszowa, Pabianic i Olesna. - Najpierw zorganizowaliśmy część pisemną olimpiady. Trwała ona godzinę. Następnie uczniowie mieli chwilę przerwy. Następnie była część praktyczna, która trwała 2,5 godziny i polegała na wykonaniu przygotowanego zadania, na odpowiednio wcześnie przygotowanym stanowisku. - mówił w RZW Mariusz Lach, kierownik szkolenia praktycznego w zawodach budowlanych w Zespole Szkół nr 1.
Oto wyniki:
1 miejsce - Zespół Szkół nr 1 w Wieluniu
2 miejsce - Zespół Szkół Budowlano-Energetycznych im. Ernesta Malinowskiego w Ostrwie Wielkopolskim
3 miejsce - Zespół Szkół Zawodowych im. Józefa Lompy w Oleśnie
Wszyscy uczestnicy olimpiady i opiekunowie drużyn otrzymali upominki z firmy Makita. Sponsorem nagrody za I i III miejsce była firma IBA s.c. z Wielunia, za II miejsce - firma "Remont" Tomasz Łuczak również z Wielunia.

(opr. KJB)

źródło: Radio ZW

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u