Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Kolejny wysyp nagród dla wokalistów ze Zduńskiej Woli

Kolejny wysyp nagród dla wokalistów ze Zduńskiej Woli

piwterkoWokaliści z Powiatowego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Zduńskiej Woli z każdego festiwalu, w jakim uczestniczyli w tym roku, przywożą nagrody i wyróżnienia. Nie inaczej było w miniony weekend.

 

Lena Wasilewska zajęła I miejsce na XV Festiwalu Piosenki Optymistycznej i Turystycznej w Wieluniu. Wiktoria Prycaszczyk zajęła na tym festiwalu II miejsce, a wyróżnienie otrzymała Róża Paszkiewicz.
Lena Wasilewska i Zuzanna Stefaniak wyśpiewały pierwsze w miejsca w Konkursie Wokalnym „Muzyczne potyczki'2019” w Ozorkowie. I miejsca otrzymały podczas tego konkursu także zduńskowolskie zespoły: Piccolo, który zaśpiewał w składzie: Patrycja Przybysz, Julia Solecka, Kaja Bilant, Marcel Gładkiewicz, Maria Malarczyk i Lena Wasilewska oraz A’Vista w składzie: Zuzanna Stefaniak, Zofia Witońska, Julia Stasiak i Wiktoria Parzybut. Duet wokalny Patlen Patrycja Przybysz i Lena Wasilewska zajął II miejsce, a solista Norbert Kuświk wyjechał z Ozorkowa z miejscem trzecim. Wokaliści są podopiecznymi Tomasza Marciniaka.

Leon

Fot. PCKSiR

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u