Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Andrzej Czapnik nowym dyrektorem WORD w Sieradzu

Andrzej Czapnik nowym dyrektorem WORD w Sieradzu

czapnikandrzejAndrzej Czapnik został wczoraj nowym dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sieradzu. Radny Rady Miejskiej w Sieradzu zastąpił na tym stanowisku Andrzeja Żórawia, który jest teraz pełni funkcję zastępcy dyrektora tej instytucji. Andrzej Żuraw, przewodniczący Rady Powiatu Wieruszowskiego, był przez ostatnie pięć miesięcy pełniącym obowiązki dyrektora WORD. Przed nim dyrektorem ośrodka był przez niemal dwadzieścia lat Henryk Waluda, obecnie przewodniczący Rady Gminy Sieradz.

 

Andrzej Czapnik inżynier mechanik, pracował w kilku zakładach produkcyjnych Sieradza, był nauczycielem przedmiotów zawodowych. Ukończył także trzy kierunki studiów podyplomowych: zarządzanie, bezpieczeństwo i higiena pracy oraz źródła odnawialne. Ma zainteresowania muzyczne. Jest kierownikiem Miejskiej Orkiestry Dętej OSP w Sieradzu, absolwent PSM I st. w Sieradzu i PSM II st. w Łodzi.

(opr. KJB)

foto: rada.sieradz.eu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u