Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności W pożarze w Biskupicach spłonęły zwierzęta gospodarskie. Pożarów w regionie było więcej

W pożarze w Biskupicach spłonęły zwierzęta gospodarskie. Pożarów w regionie było więcej

56Chwile grozy przeżyli gospodarze z Biskupic. W Wielką Niedzielę doszło do pożaru budynku gospodarczego, w którym trzymali inwentarz. Rolnikom, którym pomagali strażacy z 15 zastępów, udało się uratować szesnaście sztuk bydła. Jednak, kiedy doszło do zawalania konstrukcji budynku, w pożarze zginęły dwa konie, źrebak oraz sześć sztuk bydła, których ratownicy nie zdążyli wyprowadzić wcześniej. Pożarowi towarzyszyło ogromne zadymienie, które spowiło większą część wsi. Na szczęście ogień nie dotarł do pobliskich zabudowań mieszkalnych.

 

To nie jedyny pożar, z jakim zmierzyli się ratownicy w okresie świątecznym. Także w niedzielę około godz. 21 wybuchł pożar w Rudzie. Ogień objął dziesięć butli z gazem, pojemniki z paliwem oraz samochody w budynku, który również został objęty pożarem. Strażacy musieli stawić czoła ewentualnemu wybuchowi, który mógłby zniszczyć także pobliskie budynki. Akcja po kilku godzinach zakończyła się sukcesem! W sobotę, 20 kwietnia, przy ul. Wyszyńskiego w Zduńskiej Woli paliła się sucha trwa się w pobliżu domów. Pożary w tej części miasta odnotowywano już kilkakrotnie od 7 kwietnia. Strażacy podejrzewają, że w piromanów bawią się dzieci z pobliskiego osiedla Południe. Z kolei w Wielki Piątek około godz. 14 doszło do kolejnego pożaru lasu przy polnej drodze relacji Kuźnica Skakawska - Wierzbięcin w powiecie wieruszowskim. Przybyli na miejsce strażacy dostrzegli dwa źródła ognia, co jednoznacznie wskazuje na celowe podpalenie.

STRAŻACY PRZYPOMINAJĄ, CO ZROBIĆ, GDY ZOBACZYMY POŻAR:
1. Zaalarmować niezwłocznie, przy użyciu wszystkich dostępnych środków (telefon, nawet krzycząc, wzywając głośno pomocy) osoby będące w strefie zagrożenia, jednocześnie jak najszybciej wezwać straż pożarną. Tel. 998, 112.
2. W celu ułatwienia lokalizacji pożaru przez jednostki straży pożarnej prosimy osoby zgłaszające (oczywiście jeśli jest to możliwe) o wyjście przed mieszkanie/dom. gospodarstwo/blok i pokazanie miejsca zdarzenia oraz przekazanie informacji o zaistniałej sytuacji (które piętro, który budynek, jakie są zagrożone osoby i jakie zostały wcześniej podjęte czynności).
3. Jednocześnie strażacy przypominają o zagrożeniu pożarowym w lasach w całym Sieradzkiem. Wysoka temperatura, brak opadów deszczu i susza sprawiła, że gleby w lasach wyschły na wiór. Wystarczy chwila nieuwagi, by doprowadzić do wielkiego pożaru. Od początku kwietnia w lasach województwa łódzkiego, a więc także w Sieradzkiem obowiązuje wciąż, podobnie jak w całej Polsce, trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego!
4. Strażacy alarmują również do rolników, aby zaprzestali wypalania traw na polach i łąkach. To niechlubna praktyka, jest również niedozwolona. W ustawie z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody wprowadzono zakaz wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Za łamanie tego zakazu grożą sankcje karne w postaci grzywny albo aresztu. Zakaz wypalania traw jest również jednym z wymogów dobrej kultury rolnej. Ich przestrzeganie jest konieczne między innymi w ramach systemu dopłat bezpośrednich i stanowi jedną z tzw. zasad wzajemnej zgodności – katalogu wymogów i ograniczeń, jakim podlegają rolnicy korzystający z tych dopłat.

Leon

Fot. OSP Warta

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u