Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności SIERADZKIE WROTA CZASU W NIEDZIELĘ 28 KWIETNIA

SIERADZKIE WROTA CZASU W NIEDZIELĘ 28 KWIETNIA

WROTA1Tworząc współczesny Sieradz czerpiemy z czasów minionych. Dla nas jest to naturalne, gdyż żyjemy w jednym z najstarszych miast Polski. Jednym z przykładów, które odwołuje się do przebogatej historii miasta to "Sieradzkie Wrota Czasu". Organizowane od kilku lat wydarzenie to przede wszystkim pokaz walk rycerskich, także tych pełnokontaktowych, a więc najbardziej widowiskowych - tak zachęcają organizatorzy do udziału w wydarzeniu w najbliższą niedzielę.

 

Wydarzenie jest podróżą w czasie, które pokazuje, jak wyglądało życie w minionych wiekach. Uczestniczący w nim widzowie mogą zobaczyć - a także sami spróbować - jak w przeszłości radzili sobie rzemieślnicy. Będzie można przyjrzeć się strojom i uzbrojeniu, którego używano przed wiekami. Impreza odbędzie się w godz. 13.30 - 21 już w najbliższą niedzielę 28 kwietnia na zrewitalizowanym Wzgórzu Zamkowym. Polecamy ją uwadze nie tylko sieradzan, ale mieszkańcom całego regionu. Co zaplanowano?

Program:
- godz. 13.30 – rozpoczęcie (wystrzały na wiwat, gry i zabawy, warsztaty i targowiska), sąd ławniczy
- godz. 14.00 – pokaz tańców i warsztaty taneczne
- godz. 14.30 – pokaz alchemika „Woda”
- godz. 15.00 – pokaz łuczniczy i turniej dla widzów
- godz. 15.30 – walka Siemowita IV o tron Polski, pokaz artyleryjski
- godz. 16.00 – przybycie króla Władysława do Sieradza, pokaz sokolniczy
- godz. 17.00 – powrót chorągwi sieradzkiej spod Grunwaldu, turniej rycerski
- godz. 18.00 – turniej drużyn rycerskich
- godz. 18.30 – koncert zespołu „Cronica”
- godz. 19.30 – pokaz alchemika „Ogień”
- godz. 20.00 – pokaz ognia.

Opr. KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u