Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Pijany 15-latek skradł babci Chevroleta. Wpadł podczas policyjnego pościgu

Pijany 15-latek skradł babci Chevroleta. Wpadł podczas policyjnego pościgu

269-88301_mo1Zduńskowolscy policjanci po pościgu zatrzymali pirata drogowego z Łodzi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo takich zatrzymanych w całej Polsce codziennie są setki. Tyle, że ten miał... 15 lat. Do tego kierujący Chevroletem nastolatek, mając w organizmie blisko promil alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli drogowej i rozpoczął ucieczkę. A samochód "pożyczył" sobie od babci. Ale bez jej wiedzy!

 

W poniedziałek 22 kwietnia po godzinie 16:00, zduńskowolscy policjanci w Ostrówku próbowali skontrolować Chevroleta, którego kierowca wyprzedzał inny pojazd w miejscu niedozwolonym. Sprawca wykroczenia zignorował sygnały dźwiękowe i błyskowe policji, dodał gazu i zaczął uciekać w kierunku Zduńskiej Woli. Pościg zakończył się na ul. Łaskiej, kiedy policjanci zajechali radiowozem drogę piratowi drogowemu. Okazało się, że za kierownicą Chevroleta siedział 15-letni łodzianin. W traktacie rozmowy policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy. Nastolatek miał w organizmie blisko promil alkoholu. Samochód, którym kierował, zabrał bez wiedzy przebywającej pod Zduńską Wolą babci. 15-latek za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem rodzinnym.

Leon

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u