Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności W Zapolicach powstała pierwsza w powiecie zduńskowolskim samoobsługowa stacja naprawy rowerów

W Zapolicach powstała pierwsza w powiecie zduńskowolskim samoobsługowa stacja naprawy rowerów

59783300_2840452955995161_916902189719355392_nZduńskowolanie, których miasto od lat nazywane jest miastem rowerów, mogą mieszkańcom gminy Zapolice tylko pozazdrościć. W mieście mamy rowery miejskie, które można wypożyczyć na dwunastu stacjach, ale rzesza mieszkańców wciąż korzysta ze swoich, a te już naprawiać trzeba w wyspecjalizowanych punktach. Nawet za napompowanie kół trzeba zapłacić po 3 do 5 zł za koło! Tymczasem w gminie Zapolice - jak informuje na swoim funpage'u na FB'u zapolicki Gminny Ośrodek Kultury i Sportu - uruchomiono pierwszą w powiecie zduńskowolskim samoobsługową stację naprawy rowerów!

 

Stację sfinansowano z budżetu FUNDUSZU SOŁECKIEGO na rok 2018. "Jeśli chcecie dokonać drobnej naprawy swojego roweru, napompować koło, dokręcić kierownicę lub pedały, wyregulować siodełko lub ciśnienie w kołach to zapraszamy do nas - w razie potrzeby nasi pracownicy chętnie pomogą." - podaje GOKiS w Zapolicach. Ta wiedza na pewno się przyda miłośnikom dwóch kółek z całego regionu. Do gminy Zapolice prowadzą bowiem ścieżki rowerowe i od strony Zduńskiej Woli, jak i od strony Sieradza.

KaMi S

Fot. GOKiS Zapolice/FB

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u