Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności W czołowym zderzeniu zginął 61-latek z powiatu wieluńskiego

W czołowym zderzeniu zginął 61-latek z powiatu wieluńskiego

264-89607Policjanci z Wielunia pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragicznego w skutkach wypadku drogowego w miejscowości Ruda, w którym zginął 61 - letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego.

 

Wypadek miał miejsce w środę 15 maja na drodze wojewódzkiej nr 486. Według wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia, kierujący Fiatem Ducato 59 - letni mieszkaniec powiatu tureckiego z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z jadącą z przeciwka Skodą Octavią. W wyniku tego zdarzenia kierowca osobowej Skody 61- letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego poniósł śmierć na miejscu. To w ostatnich dniach kolejny tragiczny w skutkach wypadek w południowej części województwa łódzkiego. W miniony piątek dwie osoby zginęłyy w wypadkach, do jakich doszło w powiecie wieruszowskim.

(opr. Leon)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u