Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Czy kosze będą opróżniane w terminie w Zduńskiej Woli? Czy za niesort mieszkańcy zapłacą więcej?

Czy kosze będą opróżniane w terminie w Zduńskiej Woli? Czy za niesort mieszkańcy zapłacą więcej?

smiecieyfdZduńskowolanie już mieli dość takiego widoku - jak na zdjęciu poniżej. Wywalające się z koszy śmieci! Nie tylko w centrum, ale też na obrzeżach miasta. Samorząd miasta rozwiązał właśnie w trybie natychmiastowym umowę na opróżnianie koszy ulicznych z przedsiębiorstwem z Bełchatowa, bo wykonawca sobie z tym zadaniem nie radził. Miał już wcześniej trzy od zduńskowolskiego samorządu ostrzeżenia, że nie wywiązuje się z umowy. Zbagatelizował je jednak.

 

Jak mówi jeden z radnych miejskich: - Płakać za nim nikt nie będzie. Niech spróbuje szczęścia może gdzie indziej. Z kolei prezydent miasta Konrad Pokora twierdzi, że dla miasta taka sytuacja nie jest komfortowa. Trzeba będzie ogłosić kolejny przetarg na wyłonienie nowej firmy, która tym się zajmie. I to jak najszybciej.
- Nie można dopuścić do tego, aby śmieci z koszy wylewały się na ulice. Na ten moment zajmie się tym na zlecenie miasta firma lokalna. Na pewno nie dojdzie do sytuacji, że śmieci, co już moi oponenci donoszą, nas zaleją w mieście - zapewnia prezydent Pokora. Nie kryje, że temat śmieci ostatnio jest jednym z wrażliwszych w mieście. Nie tylko z koszy na ulicach zarządzanych przez miasto. Ma wiedzę, że jedyna firma, która odbiera śmieci od mieszkańców nie zawsze wywiązuje się na czas i zgodnie z harmonogramem z umowy. Tak było np. w tym roku przed świętami Wielkiej Nocy, kiedy sprzed blisko 550 posesji śmieci nie były wywiezione. Podobnie było w grudniu 2018 roku przed Bożym Narodzeniem.
- Dochodzą do mnie też informacje, że aby sobie rzekomo odrobić straty, wynikające z nałożonych przez miasto kar finansowych na Remondis ponoć, ale to tylko pogłoski, już jest przez jej pracowników analizowana zawartość śmieci głównie w altankach śmieciowych przy blokowiskach i wspólnotach - mówi siewie,tv prezydent K. Pokora. Wyznaje, na ile jest to jest prawdą. Ale takie sygnały już właśnie miał. Ludzie segregujący śmieci martwią się, że przez zaniechanie sąsiadów mogą zapłacić wkrótce więcej za ich odbiór. Ja na razie takich decyzji nie chciałby podejmować, choć już z mediów wie, iż kilka miast na to się zdecydowało. Bo obciążenie samorządów gospodarką odpadami jest ogromne. Niewiele stać, aby do tego śmieciowego interesu dopłacać. Ale prezydent Pokora uczula i apeluje!. - Sprawdzajmy, po sąsiedzku, nawet krytykując sąsiadów, co, gdzie, do jakiego kontenera wrzucają. W zasobach TBS i SM Lokator. Bo to odbije może się w przyszłości odbić na kieszeni wielu mieszkańców wspólnot - zaznacza K. Pokora.
Prezydent nie mówi tego głośno, ale posiłkując się poczynaniami samorządów z innych miast w Polsce może się okazać, że nawet we wspólnocie mieszkaniowej może dojść do tzw. odpowiedzialności zbiorowej. Jeśli się bowiem odbiorca śmieci stwierdzi i to udokumentuje , że jej mieszkańcy śmieci nie segregują, nawet kilka osób np. ze stu mieszkańców, wszyscy niebawem będą musieli płacić za ich odbiór jak za niesortowanie. Prezydent K. Pokora nie wyklucza, aby w przyszłości wprowadzić wzorem Warszawy, czy Wrocławia, aby każdy mieszkaniec wrzucał do kontenera worek z kodem kresowym do niego przypisanym. Ma zamiar sprawdzić, o jakie koszty chodzi, aby taki pomysł można wkrótce wprowadzić także i w Zduńskiej Woli. Nie wyklucza także zmiany procedury, by w mieście formułę oświadczeń dotyczących śmieci zamienić na dokumenty. Chodzi głównie o to, co wykazują zduńskowolanie w kontekście umów śmieciowych. Tych związanych z odbiorem śmieci.
- Wielu zduńskowolan deklaruje, a teraz to raptem ponad 32 tysiące osób, że tu mieszkają i te śmieci tutaj w mieście produkują. Ale może warto się pokusić o to, aby na przykład podawali zaświadczenia ze szkół, uczelni swych dzieci, że ich dzieci studiują, czy się uczą poza miastem? To na razie jest mój wstępny pomysł. Do konsultacji z radnymi. Ale takie zaświadczenia byłyby bardziej wiarygodne niż tylko oświadczenia obecnie składane. Bo tylko biorąc obecną liczbę osób płacących za odbiór śmieci można mieć wrażenie, że od trzech lat ubyło nam kilka tysięcy mieszkańców - zauważa K. Pokora. W Zduńskiej Woli za segregowane śmieci opłata od 1 marca wynosi 14 zł od osoby. Za tzw. niesort to 24 zł od osoby. To i tak nie są najwyższe stawki w Sieradzkiem. Od 1 lipca np. mieszkańcy gminy Łask płacić będą 17 zł od osoby za śmieci segregowane, a 34 zł odo osoby za niesortowane. Dla porównania w Łodzi od stycznia tego roku za śmieci segregowane opłata wynosi 13 zł od osoby, a za niesegregowane – 22 zł od osoby. Do tej pory było to odpowiednio 7 i 12 zł.
Z kolei w Sieradzu od 1 lipca, gdy śmieci nie są segregowane, miesięczna opłata za odbiór odpadów wynosić będzie 25 złotych od osoby. Nowa stawka opłaty miesięcznej za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi i odbieranymi w sposób selektywny została natomiast ustalona w wysokości 14,90 zł od osoby (to po autopoprawce ze strony prezydenta, który postanowił o obniżeniu stawki z 16 zł zapisanych w projekcie uchwały). To spory wzrost, wcześniej bowiem były rzędu – odpowiednio – 14 zł i 8,95 zł brutto od osoby.

KaMi S

Fot. P. Pacelt/FB

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u