Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Informacje są jak życie...

Informacje są jak życie...

LEKKOSCBYTUInformacje są jak życie: dobre i złe, przewidywalne i nieprzewidywalne, zaskakujące i oczekiwane, smutne i wesołe, głupie i mądre. Można by tak długo wymieniać, ale lepiej od razu przejść do przykładów.

Zacznę od informacji dobrej, wręcz wesołej, ale do przewidzenia. Spłaciliśmy wreszcie długi Gierka. Młodym czytelnikom wyjaśnię, że Edward Gierek był w latach 1971-1980 pierwszym sekretarzem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, czyli faktycznie rządził PRL-em, bo tak nazywała się wtedy Polska. Chłop wysoki, przystojny, górnik z Belgii sprawiał dobre wrażenie na rządzących zachodnimi państwami z USA na czele. Tak dobre, że pożyczali mu ,,zielone'' niemal bez ograniczeń. A Gierek i jego ekipa ,,modernizowali'' ze te dolary kraj. Jak? O tym to już się nie będę rozpisywał, bo to smutny temat, chociaż wielu naiwnych wspomina ten czas z sentymentem. A to ,,dostałem mieszkanie'', a to ,,dostałem ,,malucha'' za bezcen'', a to ,,po raz pierwszy byłem za granicą'' (nic to, że tylko w NRD). Wracając do pożyczek, to miało być tak, że nowe, zbudowane za wspomniane dolary fabryki, miały po paru latach spłacać te długi konkurencyjną dla zachodnich wyrobów produkcją. Było różnie, bo jak ,,maluch'', który i tak nie ma wszędzie dobrze się sprzedawał, mógł być konkurencją dla takiego na przykład volkswagena-garbusa? Może raczej dla trabanta zwanego ,,mydelniczką'' lub ,,warczyburga''? W większość przypadków było jednak tak, że zanim te nowoczesne fabryki zaczęły cokolwiek produkować, wszystko niemal pier....., bo przyszedł kryzys najpierw w 1976, potem w 1980 roku, no i już do nowej, wolnej Polski nie mogliśmy się pozbierać... Informacja o spłacie gierkowskich kredytów jest budująca, ale zaraz pojawią się newsy o kredytach, które zaciągnęli budowniczowie III RP. Owi giganci intelektu ekonomicznego napożyczali tyle, że dzisiaj chyba nikt nie wie, ile to jest miliardów złotych, dolarów, czy euro?  
Niestety, informacji złych jest znacznie więcej niż dobrych, bowiem to specyfika dzisiejszych mediów. Ich właściciele i moderatorzy są przekonani doświadczeniami zachodnimi, że ,,zła informacja sprzedaje się lepiej'', ,,nic tak nie ożywia gazety, jak trup'', ,,najlepiej przestraszyć odbiorcę'' itp.
Na ten przykład straszą nas na portalach, jaki to ziąb będzie w tym roku 1 listopada. Nie dość, że to smutny dzień, to jeszcze ziąb... Ale jak się tak zastanowić, to przeciętnie inteligentny człowiek powinien wiedzieć, że pogodę można jako tako dokładnie przewidzieć najwyżej na trzy dni przed. A złowieszcze prognozy o ziąbie wspomnianego dnia rozpuszczane są od tygodnia!
Nie straszą natomiast już czeską wódka, a powinni, bo mimo tego, że sprawcy trucia ludzi już siedzą w pierdlu, to nikt nie wie, ile jeszcze flaszek trucizny może być w obiegu? Przestępcy zrobili ponoć 15 tysięcy litrów tych ,,trunków''. Rzeczywiście; trunków - od trucia!
Informacja, która denerwuje najbardziej, przynajmniej mnie, to ta o kibicach Widzewa, którzy zdemolowali jeden z peronów modernizowanego właśnie dworca w Katowicach. Policja znowu okazała się częściowo bezradna. Ośmiu policjantów rannych, użycie broni gładkolufowej i tylko dwunastu zatrzymanych łobuzów. Pewnie tych najbardziej pijanych, którzy nie byli w stanie uciekać, bo przecież trzech od razu trafiło do izby wytrzeźwień. Teraz czekamy na surowe wyroki sądu, w których najważniejszą sentencją powinno być opłacenie strat przez sprawców.
Najbardziej uspokaja mnie informacja o tym, że nadzwyczaj udał się koncert ,,Bazylik dla Sieradza'' Festiwalu ,,Muzyka w Dawnym Sieradzu'' w kościele klasztornym Sióstr Urszulanek. To najważniejsze wydarzenie kulturalne XXI wieku w naszym mieście! Miałem w nim swój udział i jestem z tego dumny! A teraz najczęściej nucę sobie to, co jakieś 440 lat temu napisał Jakub Lubelczyk:

,,Zaniechaj towarzystwa z ludźmi złościwemi,
A nie obcuj z owemi nazbyt wszetecznemi,
Którzy zawżdy swój żywot wiodą w swowolności,
A im dalej, tym więcej upadają w złości.
Takowić prędko zwiędną prawie jako siano,
Które sie więc zieleni jedno trochę rano.”

Wielkim poetą był ów Lubelczyk, wielkim. I to jest informacja, która czyni mnie lepszym!

LEK.

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyA może by tak wyjechać w Bieszczady...?

Egzamin wstępny na studia - kierunek nauki polityczne. Doktor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez rząd premiera Morawieckiego?
Dziewczyna milczy.
- No to może Pani wie coś o założeniach polityki społecznej rządu?
Dziewczyna nadal milczy.
- A wie Pani chociaż kto jest Jarosław Kaczyński ?
Dziewczyna milczy i milczy.
Doktor myśli; może jest niemową? Jednak po chwili pyta:
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad, Panie doktorze.
Doktor zamyślił się głęboko, podszedł do okna, wyjrzał na ulicę, chwilę się zastanowił i powiedział samo do siebie:
- Kurcze..., może by tak wszystko rzucić i wyjechać w te Bieszczady?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u