Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Lekkość bytu? - Centralnie trafieni...

Lekkość bytu? - Centralnie trafieni...

IMG_9615copyCieszę się, że jestem wśród nich! Że tam przyjeżdżam, jak tylko czas pozwoli i jeszcze proponuję te muzyczne wyprawy moim znajomym. A jednocześnie żałuję, że tak późno, dopiero niemal po roku działalności Klubu Muzycznego CENTRALA w Zduńskiej Woli, znalazłem się w kamienicy przy ulicy Zielonej 2. Powód był istotny: koncert znakomitego, jak się okazało, gitarzysty z Chicago, Dave'a Herrero i jego zespołu The Hero Brothers Band. Koncert był znakomity!

 

A ja zastanawiałem się, jak to możliwe, że tak renomowani muzycy przyjeżdżają do maleńkiej Zduńskiej Woli (w porównaniu np. z takim Chicago), do małego klubu, w którym mieści się w porywach najwyżej sto osób! A wtedy ci fani muszą dużo wypić, aby nie czuć tłoku! Wiele zrozumiałem, kiedy po kilku tygodniach poznałem lidera klub i zespołu ,,Jemming Cherry'', Andrzeja Rojka, który z małżonką Katarzyną prowadzi ten klub na coraz szersze wody. To światowe kontakty Andrzeja sprawiają, że w tym klubie dzieje się! I to praktycznie co tydzień.
Ot, na przykład w miniony piątek gościł tam duet pARTyzant z Katowic Piotrowic. Czyli Krzysztof Toczko z synem Mikołajem na bębnach. Była to rzeczywiście ,,Gitarowa offensywa''! Rodzinny duet grał przedziwnie urozmaicony repertuar: od rockowych standardów, np. The Doors i zespołu Metallica, po …. ,,Jezioro łabędzie'' Czajkowskiego, ,,Marsz turecki'' Mozarta, czy tematy muzyczne z filmów ,,Janosik'' i ,,Różowa pantera''! pARTtyzant, niegdyś towarzysz nie tylko muzycznych eskapad i kolega Ryszarda Riedla, gościnnie i intensywnie (grał na czterech płytach zespołu) wspomagający muzyków z grupy ,,Dżem'', jest nader interesującym instrumentalistą. Jednym z najciekawszych w Polsce gitarzystów grających techniką tzw. tappingu oburęcznego, co można wyjaśnić, że wydobywa dźwięki poprzez odpowiednie uderzanie strun palcami, a to z kolei umożliwia prowadzenie kilku niezależnych linii melodycznych. Ta technika daje możliwość grania na dwóch gitarach jednocześnie, co pARTtyzant wprawnie czyni na swojej dwugryfowej gitarze Mesinger Monster. Zabawa była przednia! Słabsze strony tego koncertu to zbyt duża dawka decybeli, bo jaka ma być, kiedy siedzi się dwa metry od kolumny, no i małe możliwości wokalne pARTyzanta, który jest przecież przede wszystkim instrumentalistą, więc nie będziemy wymagać, aby był Robertem Plantem.
Jednak po raz kolejny przekonałem się, że CENTRALA to pierwszy klub muzyczny w Zduńskiej Woli (http://www.centrala.co). ,,Ciekawe miejsce, ciekawa atmosfera. Zawsze dobra muzyka. I liczne, naprawdę liczne, wydarzenia. W klubie muzycznym Centrala koncerty odbywają się co najmniej dwa razy w miesiącu, koncerty z kręgu bluesa, boogie woogie, rockabilly, jazzu, rocka etc...W każdy czwartek organizowane są regularne jam session... Spotkanie muzyczne kierowane są do muzyków chcących wspólnie pograć na scenie oraz do słuchaczy chcących usłyszeć dużą dawkę dobrej muzyki na żywo. Klub posiada do dyspozycji muzyków perkusję, wzmacniacz gitarowy i basowy. Na ścianach w klubie jest mini galeria, prace – obrazy, zdjęcia osób związanych ze środowiskiem muzycznym: między innymi Krzysztofa Szafrańca, Krzysztofa Zakrzewskiego, Mariusza Skiby'' – piszą o tym miejscu animatorzy CENTRALI. Piszą prawdę!!!
Zatem, serdecznie polecam fanom bluesa, rocka, jazz rocka, a nawet jazzu, czy popu (!) bywanie w CENTRALI. Czuję się jednym z ,,centralnie trafionych'' przez trafny pomysł małżeństwa Rojków. Sieradzanie, zazdrośćcie Zduńskiej Woli taaakiego klubu! (e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

LEK.

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Fot.Mariusz Skiba

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyA może by tak wyjechać w Bieszczady...?

Egzamin wstępny na studia - kierunek nauki polityczne. Doktor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez rząd premiera Morawieckiego?
Dziewczyna milczy.
- No to może Pani wie coś o założeniach polityki społecznej rządu?
Dziewczyna nadal milczy.
- A wie Pani chociaż kto jest Jarosław Kaczyński ?
Dziewczyna milczy i milczy.
Doktor myśli; może jest niemową? Jednak po chwili pyta:
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad, Panie doktorze.
Doktor zamyślił się głęboko, podszedł do okna, wyjrzał na ulicę, chwilę się zastanowił i powiedział samo do siebie:
- Kurcze..., może by tak wszystko rzucić i wyjechać w te Bieszczady?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u