Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Sieradzki gwiazdor TVN

Sieradzki gwiazdor TVN

1grudniagwiazdorSieradz ma wirtuoza gitary Romualda Erenca, Magdę Wasylik z głosem jak dzwon, czy Annę Dzierzgowską, która opowieściami o swoich podróżach rozkłada Martynę Wojciechowską na obie łopatki. Mamy też pewnie dziesiątki „perfekcyjnych pań domu” i setki kobiet gotujących o niebo lepiej niż pani Gessler. Mimo to, jeśli już kogoś z Sieradza pokazuje ogólnopolska telewizja, to zazwyczaj mamy powody do wstydu.

 

Ostatnio sieradzkie akcenty pojawiły się dwukrotnie w głównych wydaniach „Faktów” w TVN. O tym, jak cztery miliony Polaków śledziły walkę wiceprezydenta Sieradza, Cezarego Szydło z „jakże istotnymi dla jego elektoratu” problemami, już pisałem na łamach siewie.tv. Ostatnio w poczet sieradzkich bohaterów szklanego ekranu dołączył szef PSL w powiecie, starosta sieradzki Dariusz Olejnik.
O ile Cezary Szydło w swej bezsensownej (?) walce z plamami oleju na kostce sieradzkiego rynku (oglądając materiał „Faktów” miałem wrażenie, że za chwilę podejdzie do niego Zygmunt Chajzer z jakimś proszkiem, płynem, ściereczką i dobrą radą..., ale nic takiego się jednak nie stało) był zwyczajnie śmieszny, o tyle pan starosta błysnął chamstwem na ogólnopolską skalę. - No bo czym mógł błysnąć? – spytają złośliwi, do których autor tego tekstu oczywiście się nie zalicza. Oglądam w „Faktach” materiał o GMO, dziennikarze TVN24 próbują doprosić się nowego prezesa PSL, Janusza Piechocińskiego o komentarz w tej sprawie, ale w słowo i w kadr wchodzi Dariusz Olejnik, przeganiając dziennikarzy i krzycząc by wyłączyli kamery! Redaktor ,,Faktów'' sprytnie podpina takie zachowanie jako unikanie przez ludowców tematu genetycznie modyfikowanej żywności. I w taki sposób D. Olejnik wyświadcza swej partii i jej prezesowi niedźwiedzią przysługę. Na szczęście, mało kto w Polsce kojarzy twarz pana starosty, więc Sieradzowi tym razem nie dostało sie tak bardzo.
Skąd pochodzą pokazywane w „Faktach” obrazki? Z przyjęcia po odsłonięciu pomnika Witosa, na ulicy Witosa, w mieście Witosa, dokonanego (odsłonięcia) i ufundowanego (pomnika) przez ,,Witosów''. Z Sieradza. Dzwonię więc do szefa siewie.tv i pytam, jak było, co się stało? I dowiaduję się, że gdy na konferencji prasowej, zorganizowanej w holu hali sportowej Zespołu Szkół Katolickich padło kilka pytań ze strony przedstawicieli lokalnych redakcji, nagle zarządzono koniec spotkania z mediami. To nic, że ktoś z kostką TVN miał do zadania kilka pytań, które interesują miliony Polaków. To nic, że ważnych pytań dla równie szerokiej publiki nie pozwolono zadać innej osobie z mikrofonem opatrzonym kostką TVN, czy TVP.
Dziennikarze reprezentujący te stacje telewizyjne nie odpuścili. Pognali za prezesem Piechocińskim na salę. I to właśnie tam wywiązała się awanturka, przepychanki i apele starosty, by wyłączyć kamery, opuścić salę (redakcje też zostały zaproszone na tę najmilszą część uroczystości, czyli ,,koryto''!). Wyraźnie zdziwiony i zmieszany był prezes Piechociński, który chciał rozmawiać z dziennikarzami, ale chyba nie wiedział „kto tu rządzi” i w jaki sposób te rządy sprawuje. Pewnie zdawał sobie z tego sprawę były prezes PSL, Waldemar Pawlak, który miesiącami jakoś nie znalazł czasu, by przyjechać do Sieradza i odsłonić zacny obelisk, czy otworzyć Jarmark Sieradzki. Nie przyjechał i wybory przegrał. Może te siedemnaście głosów, które o tym decydowały, to te z sieradzkiego?
Pięknie odpowiedział mi redaktor Krzysztof Lisiecki na pytanie, czy wykorzysta nakręcone, nie tylko słowne, przepychanki. - To materiał przede wszystkim o odsłonięciu pomnika Wielkiego Polaka (Wincentego Witosa – dop. Jerzy), a nie słomie w butach – powiedział. Ale ten tekst jest o słomie w butach, dlatego żywię głęboką nadzieję, że ekipa siewie.tv opatrzy go materiałem wideo z pamiętnej soboty.
Mógłbym jeszcze tak bardzo długo o popisach lokalnej władzy, ale po co? Jaki koń jest – każdy widzi, że zacytuję klasyka. Na koniec jeszcze pocieszenie dla sieradzan. Osoby sprawujące funkcje starosty i wiceprezydenta nie zostały na nie wybrane w sposób bezpośredni przez mieszkańców, a z politycznego rozdania. Jednak na przyszłość warto pamiętać, że głosując na Jacka Walczaka, pół krzyżyka dajemy i panu Cezaremu, a głosując w Sieradzu na PSL... I w tym miejscu urwę, pozostawiając pole do popisu komentującym, którzy może zechcą dokończyć zdanie: „Głosując w Sieradzu na PSL...” Bo mi sądu niespieszno...

Jerzy Świeży

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyA może by tak wyjechać w Bieszczady...?

Egzamin wstępny na studia - kierunek nauki polityczne. Doktor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez rząd premiera Morawieckiego?
Dziewczyna milczy.
- No to może Pani wie coś o założeniach polityki społecznej rządu?
Dziewczyna nadal milczy.
- A wie Pani chociaż kto jest Jarosław Kaczyński ?
Dziewczyna milczy i milczy.
Doktor myśli; może jest niemową? Jednak po chwili pyta:
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad, Panie doktorze.
Doktor zamyślił się głęboko, podszedł do okna, wyjrzał na ulicę, chwilę się zastanowił i powiedział samo do siebie:
- Kurcze..., może by tak wszystko rzucić i wyjechać w te Bieszczady?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u