Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Dancing w kwaterze ,,Sieradzanka''

Dancing w kwaterze ,,Sieradzanka''

LEKKOSCBYTUGdzie jest w naszym mieście miejsce najlepsze na podryw dla facetów 50 plus? W restauracji ,,Sieradzanka'', na drugim piętrze coraz słynniejszej nie tylko z tego powodu Galerii RONDO, którą wybudował Eugeniusz Witkowski. Wybudował (i chwała mu za to), aby po trzech latach sprzedać, gdyż Galeria okazała się piękna z zewnątrz, ale niefunkcjonalna i raczej trudno zrobić tan dobry interes.

 

Z ,,Sieradzanką'' może być inaczej, a to w głównej mierze dzięki dancingom przyciągającym samotne kobiety i równie samotnych łowców, bo przecież serce to samotny myśliwy... Po raz pierwszy byłem tam ze trzy lata temu. Poszedłem z przyjaciółką na piwo. Nagle uderzyła nas po uszach ,,dyskopała'', bo tak nazywam szczególnie agresywną muzykę disco polo. Przyjrzeliśmy się bliżej ze zdumieniem stwierdzając, że jest to jakaś geriatryczna dyskoteka, czyli zjazd potworów z Loch Ness, gdyż mniej więcej tak wyglądali balowicze o średniej wieku 65 lat.

Jakoś tak na początku września dałem się namówić koleżankom (pozdrawiam Iwonę i Marzannę!), żeby pójść tam na tańce. Poszedłem i nie żałowałem, choć discdżokej nam tego bynajmniej nie ułatwiał. Grał przeważnie ,,dyskopałę'', ale zdarzały mu się rockandrollowe wyjątki, co skrzętnie wykorzystywaliśmy. A ja zabłysnąłem w rock and rollu tak, że Marzanna podziwia mnie do tej pory! Dodam, że tylko dlatego nie przerzucałem jej przez plecy, gdyż ta urocza kobitka jest delikatnie puszysta...

Potem byłem jeszcze kilka razy i zawsze dobrze się bawiłem, zazwyczaj siadając przy stoliku lub przy barze (niestety), kiedy Olek grał zbyt discopałowo. Za każdym razem spotykałem kilku starych znajomych, no i prawdziwych już bywalców tych potańcówek przy muzyce cyfrowej, zwanych szumnie dancingami.

Chociaż? Miejsce to ma blisko stuletnie tradycje tańców knajpianych. Przed wojną była tam rektyfikatornia spirytusu gorzelni Modelskiego, a po wojnie oddział przedsiębiorstwa ,,Herbapol''. Ale to właśnie na rogatce, która nie istnieje od 1971 roku, bowiem na jej miejscu wybudowano rondo nazwane ku uciesze jednych i wkur.... drugich Rondem im. Lecha Kaczyńskiego, były przed wojną słynne karczmy, a później jeszcze słynniejsza restauracja ,,Sieradzanka''. Zwłaszcza dotyczy to lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Potańcówki (zwane też dancingami )w słynnej ,,Sieradzance'' wspomina z łezką w oku wielu dojrzałych mieszkańców naszego miasta. Jedna z pań już niemłodych opowiadała mi, że pod koniec lat 50. bywało, że trudno było tam o stolik. Czyli tak samo jak teraz! Dzierżawca współczesnej ,,Sieradzanki'' wprowadził jakiś czas temu opłaty – 10 zł od osoby – aby ograniczyć dostępność do darmowych tańców, ale i tak chętnych jest ponad miarę.

Z przyjemnością też zaznaczę, że poziom kultury bywalców jest całkiem przyzwoity. Odnotowałem tam tylko dwie bójki. Jedną bardzo ciekawą, bowiem pobiły się... dwie panie nadmiernie rozgrzane procentowo. Wygrała ,,ta ruda z mięsnego''. A poszło o faceta, którym na pewno nie był jeden z moich dwóch kolegów, łowców dancingowych o imieniu Janusz. Załóżmy jednak, że mogły się pobić o innego Janusza, też mistrza damskiego podbrzusza...

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. LEK.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyDupa nie czarodziej

Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę czystej. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę wódeczki, a z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika. Stawia go na barze i podaje naparstek. Barman patrzy na to zdziwiony:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasną?
- Wie pan, byliśmy razem z kolegą Staszkiem w Afryce. Idziemy tam przez dżungle, idziemy i nagle widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska. A w środku koła taki wymalowany na kolorowo wywija grzechotnikami. I jak ty mu wtedy, Stachu powiedziałeś? Że on jest dupa a nie czarodziej?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u