Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony A.D. 2015, ŻEGNAM CIĘ BEZ ŻALU

A.D. 2015, ŻEGNAM CIĘ BEZ ŻALU

LEKKOSCBYTUJakoś tak bez specjalnego żalu żegnam rok 2015. Dlaczego? Przecież był najcieplejszy ze wszystkich od czasu kiedy mierzy się na świecie temperaturę powietrza, czyli od ponad 160 lat lat. Przecież zaczęły się w kraju zmiany nie notowane przynajmniej od 2007 roku? Przecież żyję i czasem cieszę się życiem?

Niestety, był to rok, w którym wkroczyłem w kolejny, smutny etap wieku, zaczynający się tym razem od szóstki. Ta bywała dla mnie szczęśliwa; biegając za piłką po boiskach sieradzkiego i Łodzi, grywałem zazwyczaj w środku pola właśnie z numerem sześć na koszulce, co dawało mi wiele radość, ale i rozczarowań. Choć paru kolegów z boiska pamięta jeszcze moje dokładne podania i kąśliwe strzały z dystansu... Ten etap sportowych uniesień zakończyłem w 1987 roku dość skomplikowanym złamaniem nogi podczas halowych mistrzostw Województwa Sieradzkiego Ludowych Zespołów Sportowych, kiedy to nasz ukochany TKKF ,,Minipublikator'' osiągnął bodaj największy sukces zdobywając drugie miejsce. A ja odczuwam skutki tej kontuzji do dzisiaj, bo – jak to mawiał jeden z moich kolegów - mam barometr w nodze... Teraz jakoś trudno mi uwierzyć, aby szóstka była dla mnie szczęśliwa. Ale, cóż, zobaczymy.

Właśnie, najważniejsze, że zobaczymy, odczujemy, powalczymy, bo przecież o to chodzi. Nie powiem Wam: nie zawracajcie sobie głowy polityką. Pilnujecie tego, co się dzieje, ale bez nerwowych reakcji. Za krótko mamy demokrację, żeby było tak, że ci, którzy wygrywają wybory, w cywilizowany sposób usiłują robić to, co obiecywali w kampanii wyborczej. Ja daję tym nowym trochę czasu. Po owocach ich poznamy, chociaż to, co poznajemy, nie wróży wiele dobrego. Słowo hucpa ciśnie się na usta, bo co innego mówili, co innego robią, a co jeszcze zrobią, tego sami pewnie nie wiedzą. Może przerażać tempo niektórych zmian wprowadzanych nocą, a pewnie zaplanowanych poprzedniego dnia nad ranem. Przynajmniej tak to wygląda. W każdym razie dla mnie nadal ważna jest ciepła woda w kranie!

Powinniśmy też przyzwyczaić się do tego, że wśród nas znajdzie się coraz więcej ludzi o innym kolorze skóry, posługujących się obcym językiem zazwyczaj dla nas niezrozumiałym. Czy zwycięży tolerancja, czy bardziej obskurantyzm i umysłowa ciasnota? Czy i kiedy gdzieś obok nas wybuchnie bomba? Niekoniecznie zdetonowana przez islamistę, ale prędzej przez skrajnego frustrata, któremu życie kompletnie się nie udało? Czy będziemy nadal mieli pracę? Czy złoty nie straci na wartości? Czy znowu dokuczać nam będą koszmarne upały, a susza przybierze saharyjskie rozmiary, bo przecież nadal nie ma opadów śniegu? Pytań mogę postawić więcej, bo i obaw jest więcej niż przed rokiem.

Zawsze jednak możemy sobie wyobrazić, że mimo porażki z Niemcami w grupie 0:2, wejdziemy przebojem do finału mistrzostw Europu w piłce nożnej. I tam po fantastycznym meczu wygramy z Niemcami 2:1, a bramki strzelą Milik i Lewandowski. To jest dość prawdopodobne, a jeszcze rok temu nie było, więc wyobraźmy sobie, że TAAAKICH zdarzeń może być więcej. Czego i Wam i sobie życzę z całego serca!

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

LEK.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyDupa nie czarodziej

Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę czystej. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę wódeczki, a z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika. Stawia go na barze i podaje naparstek. Barman patrzy na to zdziwiony:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasną?
- Wie pan, byliśmy razem z kolegą Staszkiem w Afryce. Idziemy tam przez dżungle, idziemy i nagle widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska. A w środku koła taki wymalowany na kolorowo wywija grzechotnikami. I jak ty mu wtedy, Stachu powiedziałeś? Że on jest dupa a nie czarodziej?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u