Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

BMC w BMW

LEKKOSCBYTUŚwięta miałem wspaniałe: z wnuczętami, z rodziną, z bliskimi, ze smacznym jedzeniem i przyzwoitymi trunkami, które piłem z zadziwiającym umiarem. Za to okres przedświąteczny, z wigilijnym popołudniem włącznie – niemiły i częściowo pechowy. A to zalałem sąsiadów w bloku, a to spadłem ze stołka zdejmując choinkę z lodówki, a to niemal mnie nie pobił pewien karczoch, któremu – naiwny – grzecznie zwróciłem uwagę. Jednak wszystko skończyło się dobrze, co oznacza, że szczęście chyba mnie nie opuściło?

 

Biust koleżanki i magia kina Kazimierza Kutza

sieradzkie_peerelki2Kiedy to było? Bez mała 55 lat temu, kiedy podczas szkolnej projekcji filmu ,,Krzyż walecznych'' woźny zasłaniał obiektyw projektora ,,Elew2''. Po to, abyśmy nie oglądali sceny namiętnego całowania się bohaterów noweli ,,Wdowa'', jednej z trzech z filmu ,,Krzyż walecznych''. Zdaje się, że było to tak niedawno... 18 grudnia zmarł Kazimierz Kutz, twórca tego filmu. Artysta, który był jednym z reżyserów kształtujących moje poczucie kina.

 

Czasem warto wierzyć w Świętego Mikołaja

LEKKOSCBYTUUrodził się w Patarze, w dzisiejszej Turcji. Ponoć około 270 roku. Mikołaj, nazywany biskupem Miry. Od najmłodszych lat był nader pobożny, chętnie pomagał ubogim. Nie było to specjalnie trudne, bowiem jego rodzice byli zamożnymi ludźmi... Spieramy się do tej pory, czy rzeczywiście istniał? Tak, czy nie, jego magia trwa, choć myśląc czasem o tym świętym nasuwa mi się słynny tekst kabaretu ,,Salon Niezależnych'': W trójcy przenajświętszej jakieś kłamstwa węszę, ale w innych sprawach węszę jeszcze większe...

 

Żegnaj Tato!

sieradzkie_peerelki2Kilka dni temu zmarł mój Ojciec, Jan Lisiecki. Człowiek dla mnie ważny i wyjątkowy. Do tego stopnia, że mogę bez przesady powiedzieć, że miałem obok siebie żywy przykład, jak być przyzwoitym człowiekiem. I to w czasach, których chyba nigdy nie zrozumieją ci, którzy nie żyli w 45-leciu nazywanym przeze mnie okresem słusznie minionym.

 

WYCHOWANIE

sieradzkie_peerelki2"Kto nie słucha ojca, matki, ten słucha psiej skóry!''. To powiedzenie towarzyszyło mi od dzieciństwa i prześladuje do dziś. Może dlatego, że zdarzało mi się słuchać ,,psiej skóry'', czyli dostawać lanie? Bynajmniej nie wspomnianym przyrządem do bicia, który przed wiekami wyrabiano ponoć z psiej skóry ciętej w pasy.

 

Jesteśmy jak te bańki na wodzie

LEKKOSCBYTUKażdego dnia umiera we mnie chłopiec, którym byłem i czasami jeszcze bywam. Pogodny, skłonny do żartów i psot. Jak mały piesek. Ale depilator czas nie zasypia. Każdego dnia pozbawia mnie nie tylko resztek owłosienia, ale także złudzeń co do tego, że będzie lepiej.

 

Kino objazdowe, kino odjazdowe

sieradzkie_peerelki2Czym było kino objazdowe w drugiej połowie XX wieku, wiedzą tylko ludzie z mojego pokolenia lub starsi. Dzięki temu zjawisku przekonałem się, że kino jest rzeczywiście najważniejszą ze sztuk, jak napisał niesłuszny dziś klasyk. Mówić o nim magia, to mało. W mieście były stałe kina, natomiast wieś skazana była na to, czy ,,kiniorze'' przyjadą, kiedy i jakie filmy będą pokazywać.

 

Łza się kręci w oku...

LEKKOSCBYTUŁza się kręci w oku, bo oko to widziało i widzi, że świat zmienia się niemal z dnia na dzień. Wczoraj ostatni raz robiłem zakupy w kiosku z pieczywem na bazarku w Sieradzu, tuż pod blokiem, w którym mieszkam od dwudziestu ośmiu lat. Bazarek będzie przebudowany; znikną stoły i czerwone budki - kioski typu ,,Maciek''. Będą nowe pawilony, ogrzewane, z bieżącą wodą, będzie nowocześnie. I już nie tak, jak było.

 

Wróżki prawdą po głowie

LEKKOSCBYTUByłem u wróżki! Tak, ja racjonalista, niedowiarek, agnostyk, abnegat i już prawie abstynent byłem kiedyś u wróżki. Rzecz o tyle niezwykła, że działo się to w trakcie zabawy andrzejkowej, gdzieś tak pod koniec dwudziestego wieku. Miejscem zabawy była... remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Tubądzinie.

 

Proste pytania?

LEKKOSCBYTUKiedy sąsiad spytał mnie, dlaczego dzieciom nie wolno grać w piłkę na trawie przed blokiem i pokazał na tablicy stosowne ogłoszenie o tym zakazie, zastanowiłem się. Przecież na trawie gra się w piłkę najlepiej. A w końcu, ile trawy może zniszczyć kilkoro dzieci grających w piłkę? Pytanie niosło za sobą wiele odpowiedzi. Pomyślałem sobie; przecież tak jest w życiu. Codziennie stawiamy pytania i staramy się na nie odpowiadać. Ich wybór wiele stanowi o naszym powodzeniu, samopoczuciu.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPrzygoda księdza z nastolatką

Przez miasto jedzie zatłoczony tramwaj.
Nagle motorniczy gwałtownie hamuje. Atrakcyjna nastolatka traci równowagę i z impetem wpada na księdza, który siedzi obok niej.
Tak niefortunnie, że siada mu na kolanach.
Po chwili zdumiona spogląda na kapłana i z podziwem i mówi:
- Ho, ho, ho, proszę księdza...!
- To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zakrystii..

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u