Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

LEKKOŚĆ BYTU? MŁODZI, LEPIEJ TEGO NIE CZYTAJCIE!

LEKKOSCBYTUZadumałem się ze łzami w oczach, kiedy kilka dni temu w jednym z telewizyjnych programów informacyjnych obejrzałem zwierzenia pewnego majstra budowlanego, który mówił przerażony, że niedawno dostał pismo z ZUS z informacją o przyszłej emeryturze. Chłopisko sterane życiem mówiło drewnianym głosem, że ta przewidywana emerytura wynosić będzie 430 złotych. Po 40 latach pracy! Starszy człowiek zapewne popłakał się po wyłączeniu kamery, bo to wstyd. Po tylu latach pracy, takie marne grosze-świadczenia. Tylko kto tu się powinien wstydzić? Bo przecież tak zwani politycy za nasze podatki wstydu nie mają. Wstyd jest dla niemal każdego polityka oznaką słabości.

 

LEKKOŚĆ BYTU? ŁKS W IV LIDZE, CZYLI JAK SKUTECZNI MOGĄ BYĆ KIBICE

LEKKOSCBYTUKiedy dowiedziałem się, że na inaugurację sezonu 20013/2014 w IV lidze piłkarskiej mój ulubiony klub, MKS Jutrzenka Warta zagra z Łódzkim Klubem Sportowym, pomyślałem sobie: wymarzony początek dla Juve w drugim z kolei sezonie w tej klasie rozgrywek! Ale natychmiast przyszło otrzeźwienie: jak mały klub z równie małego miasta poradzi sobie z organizacją takiego meczu? Myślałem, oczywiście, o kibicach ŁKS, którzy wiele razy pokazali, że potrafią zrobić zadymę, że hej... A to znaczyło – uciekaj jak najszybciej z tego miejsca!

 

LEKKOŚĆ BYTU? - NIESŁUSZNIE PODEJRZANI ZADENUNCJOWANI

LEKKOSCBYTUKim są ludzie, którzy donoszą na innych? Najczęściej to frustraci i nieudacznicy, zazdroszczący normalnym ludziom sukcesów. Taki nie sprawdzi, nie wie dokładnie, ale ,,wie swoje' i swoje przekaże gdzie trzeba''. 8 kwietnia przeczytałem ze zdumieniem w cenionym niegdyś i poczytnym jeszcze niedawno dzienniku, że ,,CBA sprawdzi szefa Rady Gminy w Wodzieradach''. Zabrzmiało tak, jakby chodziło o prezesa Legii Warszawa, czy Lecha Poznań, gdzie rzeczywiście obraca się prawdziwymi pieniędzmi, choć poziom futbolu w tych klubach nadal do tychże nie dorasta...

 

Lekkość bytu? - Referendalna bezmyślność Michała T.

LEKKOSCBYTUMichał Terka jest człowiekiem ambitnym, inteligentnym. Młodzieńcem, który od zawsze kojarzył mi się dobrze z... Platformą Obywatelską w Sieradzu. Teraz przestał, bo się z PO poróżnił i – według jego wersji – wypisał się, zaś według wersji posła z PO Cezarego Tomczyka – został z tej partii wyrzucony. Związał się za to nieco z Polskim Stronnictwem Ludowym, do którego pasuje jak... kogut do czarniny. Bo właśnie tego rodzaju zupę chcą z niego zrobić bieglejsi w politycznych grach koledzy z zieloną koniczynką w klapie.

 

Lekkość bytu? Dzień kobiet, czyli kwintesencja PRL-u

LEKKOSCBYTUJedna z moich uczennic napisała w felietonie nieco okolicznościowym, że Dzień Kobiet powinien być codziennie. A to tego, że kobiety słabe są, czyli słabsze od mężczyzn, kulturowo i historycznie miały i mają gorzej, rodzą dzieci, pracują ,,na dwa etaty'', bo przecież prowadzą dom itp. Same ,,siłaczki'', emancypantki nieświadome tego, że nawet gdyby ,,Kopernik była kobietą'', to i tak nie zmieniłoby to ich sytuacji. A ta bywa całkiem przyjemna, jeśli dana pani potrafi wykorzystywać swoje atuty i podporządkować mężczyznę niczym małego pieska...

 

"Standardy'', czyli taki sobie sieradzki horror w toalecie

pizzaZamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że Wasze mieszkanie jest rysunkiem na kartce papieru. A teraz weźcie do ręki gumkę i pozbądźcie się jednego pomieszczenia. Tak, jakby ktoś kazał Wam je wymazać i żyć bez niego. Jeśli w wyobraźni ,,gumkujecie'' sypialnię rodziców (być może razem z nimi), to mówię: stop! Pozbądźcie się jednego z najczęściej używanych przez Was pomieszczeń. Bez zastanowienia! Teraz, już!

 

 

Lekkość bytu? - Dla Pani Basi z internetu

LEKKOSCBYTUCzytelnicy rzadko przekazują mi wyrazy sympatii. A jeśli już, to bywa, że taki wyraz na milę trąci wazeliną. Tym razem jednak zdarzył się przypadek tak szczególny, że autentyczność i intencja komentarza nie wzbudziły moich podejrzeń. Basia (tak się ta osoba podpisała, a ja nazwałem ją Panią Basią z internetu) napisała ciepło i cudownie o moim poprzednim felietonie ,,Łyk świątecznego kordiału''!

 

Pier*** system, zostań anarchistą! A władza niech wyłysieje!

anarchiaGdzieś przeczytałem, że minister finansów Jacek Rostowski, to jedyny człowiek na świecie, który potrafi być jednocześnie łysy i rozczochrany. Coś w tym jest. Dlatego dziś proponuję ogólnopolską akcję, która może sprawić, że minister wyłysieje do ostatniej cebulki lub wyrwie sobie resztę włosów z głowy. To prostsze niż myślicie!

 

Lekkość bytu? Łyk wigilijnego kordiału

LEKKOSCBYTUTo jest historia z tych, które przywracają mi wiarę w człowieka w zalewie chamstwa, chciejstwa i bałwochwalstwa. Czasem dobrze pójść do weterynarza. Nieludzcy Doktorzy mają często ciekawe spojrzenie na świat i ludzi. Podejrzewam, że sporo dowiadują się od zwierząt, a te maja przecież swój punkt widzenia. Jakże różny od ludzkiego.

 

Kobieta-kot, facet-jemioła...

10grudniajemiolaBez większych obaw jestem gotów jeździć po politykach jak po wypastowanej podłodze, narażać się feministkom, biegać w mrozie bez spodni, a nawet powiedzieć „spieprzaj dziadu” silniejszemu ode mnie nie mając przy tym ochrony BOR-u. Nie boję się co ludzie powiedzą gdy nie wpuszczę kolędującego księdza, ani tego, że jak mi raz do roku nie pokropi mieszkania, to zalęgną się w nim szczury, zgaśnie domowe ognisko, mój jakże miły kot zmieni się w Behemota i wkręci mnie na bal u szatana, na którym Adolf Hitler złoży mi jakąś homo-propozycję. Są jednak rzeczy, których cholernie się boję...

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u