Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Lekkość bytu? Nabici w plebiscyty

Mój znajomy mówi, że ogarnął go pusty śmiech, kiedy w poczytnym niegdyś lokalnym tygodniku zobaczył fotografie i informacje o tym, iż z plebiscytu przeprowadzonego przez redakcję wśród czytelników wynika, że najbardziej wpływowymi ludźmi regionu sieradzkiego są: Cezary Tomczyk, poseł Platformy Obywatelskiej, Dariusz Gawlak, prezes Cementowni WARTA SA w Trębaczewie

 

Lekkość bytu? Piłkarz godny pamięci

Był 20 kwietnia 1983 roku. Stadion Łódzkiego Klubu Sportowego wypełniony więcej niż do ostatniego miejsca. Powód? Każdy chciał obejrzeć taki mecz na żywo! Już Wielki Widzew grał przecież ze wspaniałym Juventusem Turyn, a stawką był finał Pucharu Europy.

 

Lekkość bytu? No i przepadł mój kilogram Reymonta...

Pesymiści mówią w takich przypadkach: Świat się kończy, pora umierać... Optymiści natomiast odpowiadają: Złapią ich i surowo ukarzą! Kogo? Ano tych, którzy w nocy z 26 na 27 stycznia skradli z parku pałacu w Małkowie popiersie Stanisława Reymonta, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1924

 

Lekkość bytu? Taki nieśmiały idol

Był upalny lipiec 1966 roku, kiedy po raz pierwszy usłyszałem piosenkę ,,Nie zadzieraj nosa''. Miałem jedenaście lat i bardzo lubiłem melodyjne przeboje. Ten był nie tylko melodyjny, był także dynamiczny, co okazało się jedną z cech polskiego big beatu. Rytmiczną piosenkę, już wtedy przebój nastolatków, wykonywał powstały 3 stycznia 1965 roku kwintet ,,Czerwone Gitary''.

 

Lekkość bytu? Ludzkim głosem do Stefana Niesiołowskiego

Na szczęście, nie mam drastycznych przygód związanych ze Świętami Bożego narodzenia, czy z wigilią tych świąt. Ba, nie mam nawet takich, które wiązałyby się z okresem przedświątecznym lub tuż poświątecznym. No i dobrze, niech tak będzie dalej, ponieważ święta lubię spędzać w atmosferze błogości i w przekonaniu, że zawsze będzie mi tak dobrze... Niestety, życie brutalnie przypomina mi, że tak nie jest...

 

Lekkość bytu? "Och, jakie słodkie usta..."

Ogromnym smutkiem ogarnęła mnie śmierć Violetty Villas - Czesławy Cieślak - Wielkiej Gwiazdy Polskiej Piosenki. Był poniedziałkowy późny wieczór 5 grudnia, kiedy na tzw. pasku informacyjnym w TVP3 zobaczyłem tę przykrą informację. Ktoś bardzo przytomnie napisał tam, że występowała z największymi gwiazdami światowej piosenki: z Barbarą

 

Lekkość bytu? Mój trzynasty raz przyjemnego wybierania

Siedząc przy stole w restauracji HADES podczas X Gali Miss Zduńskiej Woli'2011 zastanawiałem się, ile to już razy miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczenia w takich zabawach jako juror? Starość jest straszna, bowiem długo nie mogłem posegregować w swojej głowie wszystkich konkursów piękności, podczas których a to

 

Lekkość bytu? Owczy pęd, kołtuński pęd...

W niedzielę, w poniedziałek, a nawet jeszcze we wtorek i w środę (6,7,8 i 9 listopada), Sieradz był jednym z najbardziej znanych polskich miast w internecie. Zupełnie przypadkową promocję, niestety, niezbyt pozytywną, miał dzięki 60-sekundowemu filmikowi, który zamieściliśmy na portalu siewie.tv w sobotę 5 bm. około godziny 17, czyli sześć godzin po oficjalnym otwarciu Galerii Handlowej DEKADA. Trzeciej galerii

 

Lekkość bytu? Kochaj każdy dzień...

Pamiętam, co mówił mi na dzień przed śmiercią nieodżałowanej pamięci Zbyszek Misiak, wspaniały fotoreporter, fotografik, współzałożyciel Telewizji Sieradz Studio Filmowe, wtedy Telewizji Osiedlowej Sieradzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej (TVO). Mówił: - Jeszcze tylko przerzucę ten towar z Łodzi, sprzedam i robię tylko telewizję z Tobą!

 

Lekkość bytu? Wstydź się wyborco!

Czy wprowadzić obowiązkowe glosowanie w wyborach? Jak karać tych obywateli, którzy czują się obywatelami tylko wtedy, kiedy potrzebują czegoś od państwa? Państwo – dobro wspólne i niedojrzała demokracja? Pytań jest dużo, trudniej o roztropne

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPrzygoda księdza z nastolatką

Przez miasto jedzie zatłoczony tramwaj.
Nagle motorniczy gwałtownie hamuje. Atrakcyjna nastolatka traci równowagę i z impetem wpada na księdza, który siedzi obok niej.
Tak niefortunnie, że siada mu na kolanach.
Po chwili zdumiona spogląda na kapłana i z podziwem i mówi:
- Ho, ho, ho, proszę księdza...!
- To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zakrystii..

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u