Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Filozofia

Filozofia

PIORNIK1Co łączy zakupy w sklepie, jazdę autobusem i zapewne również kąpiel pod prysznicem? Odpowiedź jest prosta – muzyka. Wykonując wszelkie te prozaiczne czynności zazwyczaj otaczamy się warstwą dźwiękową. Poniekąd jesteśmy na nią skazani, nie da się, bowiem wymusić na marketach zaprzestania serwowania nam kolejnych łagodnych i zarazem niezbyt gustownych melodyjek. W komunikacji miejskiej jesteśmy natomiast zmuszeni do zapoznania się z gustem muzycznym kierowcy pojazdu. Jeżdżąc autobusami mogłem już uraczyć swoje uszy różnorodnymi utworami od „Wehikułu czasu” zespołu Dżem, przez komercyjne przeboje radiowe, aż po hit wszystkich wesel, czyli „Przez twe oczy zielone” Zenka Martyniuka.

 

To poniekąd fascynujące, jak różnorodne gusta muzyczne mamy, a co najzabawniejsze, że każdy z nas uważa, iż to jego preferencje są najlepsze i będzie próbował przekonać innych do swoich racji. W czasie takich dysput padają niekiedy absurdalne argumenty i stwierdzenia. Udało mi się raz usłyszeć, że ludzie słuchają trapu „dla przekazu”. Postanowiłem, więc przeprowadzić niezależne badania i odszukać ową ukrytą dla mego rozumu treść filozoficzną. Sięgnąłem, więc po dzieło dwóch wybitnych artystów – Young Igiego oraz Malika Montany pod jakże zacnym tytułem „Deszcz banknotów”. Początkowe, delikatne i empiryczne nuty wprowadzają nas w nastrój zamyślenia, tajemniczość. Ta wizja zostaje, jednak zakłócona przez wprowadzone dalej znacznie intensywniejsze dźwięki. Słyszymy tekst „Z góry leci tekst banknotów, a ty tańczysz na rurze”. Uważam, że sformułowanie to ma symbolizować oparcie świata na komercji. Ludzie skupiają się na sferze ekonomicznej. W środowisku wieku XXI zatraciliśmy się w pogoni za pieniądzem i na sferze fizyczności, zapominając o istocie kontaktów międzyludzkich. Wykreśliliśmy z pamięci, że prawdziwa relacja powinna być oparta na sferze psychologicznej. Frazę „twoje ruchy wprawiają mnie w stan hipnozy” interpretuję, jako manifest zagubienia się podmiotu lirycznego w powszechnej bylejakości. Tylko wprowadzenie się w stan otępienia i swoistej hipnozy daje lirycznemu „ja” możliwość pogodzenia się z bezsensownością komercyjnego, aż do obrzydzenia świata. Metafora „brat obok mnie rzuca kasę na sukę” ma symbolizować zagubienie się młodych ludzi w świecie pełnym pokus. Uwypukla, że człowiek o niezachwianej moralności u progu swego życia musi zmagać się z presją rówieśniczą. Wszyscy wokół reprezentują, bowiem pewien schemat działania, dostosowują się do bezwartościowego świata pospolitości. Zdanie „mówię sobie bierz, co chcesz bo w sumie jutro nie będzie mnie” obrazuje ulotność życia ludzkiego. Dziś żyjemy, jutro może nas już nie być. Śmierć następuje wcześniej, niż myślimy. Często kłócimy się o rzeczy bez znaczenia. Skupiamy swe myśli na przedmiotach, i sprawach bagatelnych, które w obliczu wieczności zwyczajnie nie mają znaczenia. Są nieistotnym pyłem, ziarnkiem piasku na tle całej pustyni. Wypowiedzenie „skułem się tak, że już nic nie rozumiem” należy rozumować jako swoiste exposé osoby mówiącej w utworze. Podmiot oznajmia wszystkim, że człowiek jest niewolnikiem struktur.
Jak twierdził Witold Gombrowicz, dajemy przyprawić sobie „gęby”, popadamy w formy, których stajemy się niewolnikami. Liryczne „ja” czuje się zagubione. Nie rozumie sensu istnienia świata, praw nim rządzących, motywów kierujących ludźmi. Wyczuwalny jest zawód otoczeniem. W utworze dopatrzeć możemy się rozważań na temat egzystencji oraz próbę uleczenia zasypanego ponurymi myślami umysłu wprowadzeniem się w stan otępienia i hipnozy.
Nie zawsze czarne jest czarne. Często zapominamy o kolorach pośrednich. Jak widać wszędzie można odnaleźć głęboki, ważny przekaz dla mas ludzkich (nawet w miejscu, gdzie go nie ma). W szkołach naucza nas się interpretowania wierszy, ale czy w dorosłym życiu rzeczywiście korzystamy z tych umiejętności? Czy dostrzegamy, kiedy wprowadza nas się w błąd? Czy staramy się zrozumieć inne punkty widzenia? Papier przyjmie wszystko, ale człowiek nie powinien. Na to otrzymaliśmy umiejętność myślenia, aby ją wykorzystywać.

Leon Kruk

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRóżne mogą być prezenty dla nauczycieli

Jeszcze nie tak dawno powszechnym zwyczajem w polskich szkołach było dawanie prezentom wychowawcom klas. Tak też było w klasie IIIB w Szkole Podstawowej w Brzęczyszczykowicach.
Zosia, której mama ma kwiaciarnię, przyniosła pudło. - Zosiu, tam na pewno są kwiaty - mówi wychowawczyni.
- Oj, skąd pani wie...
Kolejnym darczyńcą był Marcinek, którego tata był cukiernikiem.
- W tym pięknym pudełku na pewno są smakowite ciasteczka? - zapytała nauczycielka.
- Tak, zgadła pani - odpowiedział Marcinek. Następny w kolejce z prezentem był Stasio, którego tatuś prowadził ekskluzywny sklep alkoholowy.
- Oj, z tego pudełka coś przecieka - powiedziała pani i polizała ciecz.
- To na pewno wino? - Nie odpowiedział Stasio. Więc pani polizała jeszcze raz mówiąc:
- Że też nie poznałam, to koniak?
- Nie odpowiedział Staś - świnka morska...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u