Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Gazetka szkolna - reaktywacja?

Gazetka szkolna - reaktywacja?

Na samo określenie “gazetka szkolna” na twarzy maluje się ironiczny uśmiech. Jakieś tam “wypociny” młodych ,,pisarzy''. Jednak, bądź co bądź, każda szkoła ją ma, bo mieć takie małe medium po prostu wypada. Swoją drogą, poczytać humor z zeszytów, czy szkolne aktualności szkolnym, zawsze miło. W ,,Jagiellończyku'' było kilka takich pism. Niektóre żyły krótko, inne zaś były przez długi czas bardzo pozytywnie odbierane.

Taka właśnie była jedna z nich - “Adrenalina”. Jak na prawdziwą ,,gwiazdę'' przystało, pierwsze lata jej kariery były głośne i pracowite. Uznaniem cieszyły się artykuły o bieżących wydarzeniach w szkole. Jednak najmilej zapamiętane zostały diagnozy nauczycieli, czyli profesorzy okiem uczniów. Określenia tam zawarte wchodziły w życie szkoły, spełniając rolę “uczniowskich szyfrów”. Było więc sympatycznie i produktywnie. Taki układ pasował młodzieży redagującej, jak i samym odbiorcom. Nauczyciele też raczej nie ubolewali nad faktem, że spod ich skrzydeł wychylają się medialne żółtodzioby. Wydawać by się mogło - układ doskonały. Jednak nie. Od dwóch lat po gazetce ani widu, ani słychu. Okazało się, że lenistwo wzięło górę, a i nauczycielom nie śpieszno do zmuszania. Skoro nie ma chętnych, to co łysemu po grzebieniu. Tak więc słuch po niej zaginął...

Po pewnym czasie ktoś przypomniał sobie dawne lata. W połowie września odbyło się więc spotkanie “świeżaków”, coby kontynuować dalsze losy prasy “elitarnej szkoły”. Nowy tytuł, nowy opiekun, nowi redagujący. Słowem wszystko od początku. Czasopismo to połączenie dwóch zespołów - humanistów i anglistów. Tutaj ukłon w stronę “poliglotów”. Oprócz tekstów w naszym ojczystym języku, będzie można przeczytać ich tłumaczenia i ciekawostki związane z kulturą, tych od Królowej Elżbiety. Na zebraniu rozdzielono obowiązki, padły przeróżne pomysły i koncepcje. Uczniowie założyli jednak, że pierwsze nakłady będą sprawdzeniem oczekiwań czytelników oraz tym jak przyjmą się te wydrukowane. W międzyczasie gazeta będzie ewoluować i tym samym rozwijać swoje mocne strony (dosłownie i w przenośni). Wszystko jeszcze anonimowo, bowiem nad tytułem myśli cały zespół.

Z pewnością istotny jest fakt, że jednak są zainteresowani. Ludzie którzy chcą kontynuować tę tradycję, ale przecież na początku taki sam (słomiany, jak sie okazało) zapał mieli obecni absolwenci tej szkoły. Odruchowo więc człowiek zastanawia się, czy aby tu nie skończy się tak samo? Być może gdyby opiekun wywierał presję na redakcję, przymus wypełnienia obowiązku, wtedy mobilizacja byłaby większa? Pytanie tylko, czy o to chodzi? Więc jak to zrobić? “Zrób tak, żeby było dobrze” Ta bezwzględna rada wydaje się być najlepszą. Nie ma co gdybać. Pożyjemy, zobaczymy...

Paulina Morawska


Ps. Oczywiście, pierwsze, drugie i pozostałe kroki młodych dziennikarzy będziemy obserwować na bieżąco, serdecznie dopingować i pomagać. K.L.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMama pisze do syna w więzieniu

Matka pisze list do syna odsiadującego gruby wyrok w więzieniu: ,,Synku, może dostaniesz przepustkę, przyjedziesz i pomożesz matce, starej wdowie przekopać ogródek, posadzić ziemniaki?''
Syn odpisał: ,,Kochana Mamo! Nie da rady, naczelnik nie chce mnie puścić nawet na dzień jeden do domu. Ale pamiętaj nie przekopuj ogródka, bo znajdziesz coś takiego, że mnie podwyższą wyrok, a Ciebie też posadzą!''
Mama odpisała: ,,Synku, milicja przekopała dokładnie ogródek. Nic nie znaleźli, ale tak byli wkur...., że mi naubliżali''.
Synek opisał krótko: ,,Mamusiu, pomogłem jak mogłem, ale ziemniaki to już musisz sama posadzić''.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u