Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Bliżej świata Jacka Piekary

Bliżej świata Jacka Piekary

DSCF8546Warto było przyjść 14 maja do Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu. Warto, bowiem z czytelnikami spotkał się tam Jacek Piekara, pisarz i dziennikarz znany przede wszystkim z powieści o tematyce fantastycznej. Zwłaszcza tych powieści i opowiadań z cyklu o Mordimerze Madderdinie.

 

W spotkaniu, które było finansowane ze środków Urzędu Miasta Sieradza w ramach projektu "Bliżej literatury", wzięli udział czytelnicy z różnych grup wiekowych. Krótko po 18 do sali wszedł oczekiwany przez wszystkich gość, towarzyszyła mu narzeczona i dziecko. Po krótkim wprowadzeniu nadszedł czas na pytania od słuchaczy. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, zapanowała dość niezręczna cisza. Miało zatem miejsce zdarzenie dziwaczne: z jednej strony sali siedział uśmiechający i wyczekujący pisarz, a z drugiej strony skrępowana i wyczekująca widownia. Przez chwilę wszyscy wpatrywali się w siebie, niepewni. I wtedy do akcji wkroczyło dziecko, które niczym nie skrępowane i pewnie przez tą dziecinną niewiedzę mądrzejsze od wszystkich obecnych, złapało mikrofon i szczerym, niewinnym głosem zapytało: - Czy mogę prosić o pytania?. I wtedy atmosfera rozluźniła się jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Po pierwszym pytaniu, reszta poszła już gładko. Czytelnicy pytali głównie o terminy ukazania się następnych części ich ulubionych serii. Pan Jacek przeprosił za opóźnienia, tłumacząc, że rozumie ich zniecierpliwienie, ponieważ sam wie, jak to jest, kiedy czeka się na publikację ulubionej serii. Zapowiedział, że zanim rozpocznie pracę nad nowym projektem, planuje dokończyć najpierw serię o przygodach inkwizytora.

Fanów jego książek z pewnością zainteresuje również historia powstania powieści "Alicja". Autor czuje do niej bowiem szczególny sentyment. Okazało się, że napisał ją w trakcie... kąpieli. Pisarz swego czasu bardzo lubił przesiadywać w wannie nawet kilka godzin. Pewnego dnia wpadł mu do głowy pomysł na książkę. Piekara mówił, że była to jedyna sytuacja, w której powieść, właściwie pisała się sama. Powiedział również, że gdyby miał wskazać tytuł, spośród wszystkich swoich książek osobie, która niekoniecznie czyta dużo fantastyki albo w ogóle nie lubi tego gatunku, bez wahania podałby "Alicję".

Zapytany o książki, które na nim samym wywarły ogromne wrażenie, z uśmiechem pełnym delikatnego sentymentu powiedział: "Trylogia Sienkiewicza". Taka odpowiedź może dziwić szczególnie przedstawicieli młodzieży, którzy po te pozycje sięgają raczej niechętnie lub wręcz pod przymusem, jednak Jacek Piekara porównał swoją fascynację, do tej, którą kiedyś przeżywali czytelnicy serii o przygodach Harry'ego Pottera. Dla niego, jako dziecka, odpowiednikiem opowiadań o przygodach młodego czarodzieja była właśnie "Trylogia" Sienkiewicza. Jako powód, dla którego obecnie nie cieszy się taką popularnością jak za czasów jego dzieciństwa z rozbawieniem podał grubość książek.

Pisarz powiedział także, że nie kusi go myśl o napisaniu kolejnego "Zmierzchu" lub powieści obyczajowej, więc czytelnicy mogą być spokojni. Dlaczego zatem Piekara pozostaje wierny fantastyce? Jak sam powiedział, kiedy zaczynał swoją przygodę z pisaniem, należało wybierać gatunek bezpieczny, czyli raczej nie podlegający cenzurze. Dlatego zdecydował się na fantastykę, która oprócz bezpieczeństwa, dawała możliwość rozwijania wyobraźni. Zapisał się do koła fantastycznego, gdzie razem z kolegami wytykali błędy w swoich pracach. Wspomniał również, że sytuacja początkujących pisarzy jest dzisiaj o wiele łatwiejsza niż kiedyś. Każdy autor ma bowiem do dyspozycji medium, które oddziałuje na największą liczbę ludzi – internet. Oczywiście pod koniec każdy obecny na spotkaniu miał możliwość zakupienia książek autora i uzyskania jego autografu. Zdecydowanie zachęcam wszystkich do udziału w takich imprezach. Smutno jest patrzeć jak książki, chociaż ogólnodostępne, powoli odchodzą w zapomnienie. A my wracamy do punktu, w którym czytanie staje się czynnością luksusową.

Zapętlona

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyZajączek niekoniecznie wielkanocny i...

Zajączek wchodzi do baru naburmuszony i mówi:
- Kto pomalował mój rower na zielono?
Po chwili wstaje niedźwiedź i mówi:
-Ja, bo co?
-Nic, nic, chciałem tylko zapytać, czy ta farba długo schnie?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u