Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Lustereczko, powiedz przecie...

Lustereczko, powiedz przecie...

Stare, ogromne lustro pamiętają już chyba tylko nieliczni w ,,Żeromskim''. Niewtajemniczonym wyjaśniamy. W miejscu na półpiętrze jeszcze kilka lat temu wisiało ogromne lustro. Przechodząc nie dało się nie spojrzeć i... często zmartwić. Tu odstaje, tam niedomalowane, tutaj krzywo, tam za dużo… Prawdziwa katorga. Dwa lata temu w wakacje (przed przyjściem obecnych klas drugich) szkoła została odmalowana. Poprawiono kilka rzeczy i zdjęto m.in. ogromne lustro. We wrześniu uczniów ,,Żeroma'' ogarnął smutek i żal - oto zniknął jeden z symboli naszej szkoły, a zawisła marna korkowa tablica. Z inicjatywy samorządu uczniowskiego powstała petycja do dyrekcji, aby lustro przywrócić. Udało się, choć połowicznie. Skutkiem interwencji jest to „lustereczko”, które uczniowie „Żeroma” mijają na co dzień.

W ostatnim miesiącu zainteresowali się nim szaleni naukowcy ze szkoły. Zaczęli prowadzić badania i pomiary. Wynikło z nich, że siedem i pół dziewczyny na dziesięć nie odpuści sobie i zawsze zapragnie ujrzeć swe oblicze podczas wchodzenia po schodach.

- To lustro posiada jakieś zdolności magnetyczne. Co najdziwniejsze nie przyciąga wyłącznie metalu, podobnie działa również na plastik i tapetę oraz dziewczyny z krzywymi nogami. Najdziwniejsze jest jednak, że potrafi przyciągnąć wzrok połowy osoby! To pokazuje, ile osób zezowatych chodzi do szkoły! Choć mnie wcale nie dziwi poziom używalności lustra. Przecież żyjemy w świecie, w którym kobieta kamieniem znalezionym przy drodze potrafi tak zmanipulować światło, aby ujrzeć swe odbicie i móc poprawić makijaż. Daliśmy im lustro to patrzą. - mówi jeden z szalonych naukowców, pragnący zachować anonimowość.

Nasi badacze swego czasu wyposażyli lustro w specjalną funkcję. Jak w aparacie cyfrowym mamy wykrywania twarzy, tak lustro swego czasu wykrywało odsłonięte nogi! Wszystkie dane były skrupulatnie notowane w pamięci. Te wyniki również zatrważają. Na dziesięć par nóg, tylko dwie są nogami prostymi! Te wyniki krótko skomentował szkolny socjolog:

- Drogie panie! Owszem legginsy i miniówki są dla ludzi. Konkretnie to dla ludzi płci żeńskiej. Ale nie każda jest Kate Moos i nie każdej krzywe odnóża ujdą płazem! Sugeruję spojrzeć w lustro i ocenić swoje możliwości przed założeniem czegokolwiek!

U płci męskiej badania wyglądają nieco inaczej. Tylko trzydzieści procent przejmuje się swoim wyglądem i co rusz spogląda w lustro.

- To pokazuje stosunkowo niewielką skalę metroseksualizmu w naszej szkole. Owszem, były i odsłonięte nogi po stronie płci mniej pięknej, ale tylko w jednym przypadku usunięty był zarost więc nie ma nad czym płakać.

Czego mężczyźni szukają w lustrze? W sondzie, przeprowadzonej na potrzeby tego popularnonaukowego tekstu, zebrałem różne odpowiedzi. Jedni sprawdzają czy im się mały włos po prawej stronie głowy nie „odżelował”. Inni oceniają stan zarostu, powtarzając sobie w myślach, że muszą się ogolić, bo wyglądają jakbyś prosto z drzewa do szkoły przyszli. Są ludzie, którzy zerkają żeby poprawić sobie humor i tacy co patrzą aby uświadomić sobie, że ten ziąb za oknem to wcale nie najgorsza rzecz jaka dotknęła ten kraj.

Naukowcy obiecują, że badania będą prowadzić nadal. Za jakiś czas ponownie podzielą się z nami rezultatami. Będziemy was informować na bieżąco! W planach mają wyposażyć lustro w takie funkcje jak: przeliczanie makijażu na kilogramy, rozpoznawanie obciachowych ubrań, obserwacja pięknych uśmiechów oraz najbardziej ponurych ludzi w szkole.


Tomek Kaczmarek
II LO w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u