Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Ciężkie świętowanie

Ciężkie świętowanie

Koniec grudnia. Bogate czasy dla koncernów farmaceutycznych i właścicieli fitness clubów. Pracowite jednak dla amerykańskich naukowców, którzy już zapewne znaleźli nazwę na to społeczne zjawisko. Ja nazywam to po prostu skutkami “bocznymi” niepohamowanego obżarstwa świątecznego. Nie ma co płakać nad rozlanym... tłuszczem. Swoją drogą, ciekawe jak działa ludzki mózg. Gdy impulsy nerowe informują go, że właśnie siedzi za udekorowanym stołem z kilkunastoma potrawami, nie odbiera już bodźców z zewnątrz. Pożar, zawalenie czy ulewa nie są rozpoznawane wtedy jako zagrożenie.

W okresie poświątecznym w wyszukiwarce “google” wyżej niż “dziennik” znajduje się “dieta cud”.
I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że jest tak co roku. Obok ubierania choinki czy ,,usypiania'' karpia tradycyjne stały się rozmowy na ulicy:
- Dzień Dobry Danusia! Święta, Święta i po Świętach, co?
- A daj spokój, idę do apteki po coś na żołądek. Ja to nie mogę jeść ryby, miałam takie rozstroje, że spokojnie kolędować nie mogłam!
Biedna kobieta - pomyślałam. Wiem o czym mówiła. Tylko dziwne, bo ja tak miałam, ale jak zjadłam za dużo i na raz...

Gastronomia swoją drogą, ale przecież wielkimi krokami zbliża się Sylwester! Tu jest dopiero problem. Ile to wymyślania gdzie, z kim i jak go spędzić. Chociaż jakby się tak głębiej zastanowić, potrzeba tylko dwóch rzeczy: znajomych i procentów. Chyba, że ktoś woli inną kolejność... Żeby nie było tak prosto, nie oszukujmy się. To nie tylko te dwie rzeczy. Płeć piękna, jak już ma ustalone gdzie pójdzie się bawić, nadchodzi ten największy. W co się ubrać?! I zaczyna się tajemnicza przemiana kobiet w zwierzęta. Kilka dni przed Sylwestrem Centra Handlowe wyglądają jak zoo, po którym nerwowo rozbiegane surykatki łapią wszystko co zaświeci, a do tego jest w promocji. 31 grudnia sklepy zaopatrzone monopolowo do południa przeżywają istny rozkwit działalności. Po południu każda łazienka na świecie przypomina warsztat malarza, tynkarza i stylisty. Jednak Polak twardy i pokonał wszystkie przeszkody. Impreza coraz bliżej, trzeba się dobrze bawić! Tak naprawdę, sam nie wie, czy w ogóle ma na to ochotę, ale jak może nie mieć? Przecież bawią się wszyscy! I nadchodzi północ. Powtórka z Wigilii. Twój największy wróg stoi obok Ciebie, ale uświadamiasz sobie, że nic nie jest ważne, tylko to, że za 10 sekund wybije dwunasta, a Ty zaczniesz nowe lepsze życie! Dlaczego lepsze? Bo w końcu zaczniesz dbać o siebie! Poranny jogging zmieni Cię w lepszego człowieka! Po za tym, czujesz, że w tym roku stanie się coś niepowtarzalnego i będzie to miało związek z pieniędzmi... wielkimi pieniędzmi! Zatem jesteś szczęśliwy i całujesz tego, któremu całe życie źle życzyłeś, bo wiesz, że teraz to Ty będziesz lepszy! Cóż za bezinteresowna życzliwość!

Godziny po północy mijają szybko. Szybciej niżbyś chciał i niżby Ci się wydawało.
1 stycznia jest już nieco mniej wesoły. Uświadamiasz sobie, że wczoraj twoje postanowienia wydawały się łatwiejsze do realizacji, a twoja głowa nieco lżejsza. Niezależnie od pory roku, Święta czy wakacje. Pointa jest jedna. Polak, tak jak musi mieć zdrowie, żeby chorować, tak je mieć, by świętować! Zatem na wypoczynek przed kolejnymi Świętami mamy ok 350 dni!


Paulina Morawska
I LO w Sieradzu.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u