Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Glinno - moja mała ojczyzna

Glinno - moja mała ojczyzna

PIORNIK1Glinno to niewielka miejscowość w gminie Warta, w powiecie sieradzkim. To miejsce jest moją wsią, gdzie się wychowałam, przeżywałam lata dziecięce, gdzie dorastałam. Glinno jest miejscem, które ma swoją historię. To właśnie z nim wiażą się moje najlepsze wspomnienia. W tej wsi stawiałam swoje pierwsze kroki, to właśnie tutaj mam swój dom, rodzinę, koleżanki, kolegów, tu się wychowuję.

 

Glinno słynie z lasów, kwiecistych łąk, pól i słynnego zbiornika retencyjnego Jeziorsko. Te urocze zakątki sprawiają, że w mojej głowie roi się od wspomnień związanych właśnie z nimi. Lasy to miejsca, gdzie jesienią zawsze chodziłam i chodzę z rodzicami na grzyby. To właśnie w nich spotyka się czasem ludzi, którzy w pogoni za grzybami, tracą rozeznanie w terenie. Bywa, że potrzebują pomocy, Wiadomo, że każdemu z nas może się zdarzyć podobna sytuacja, więc trzeba wskazać im drogę. Te leśne ścieżki, polne dróżki wiążą się z wyprawami rowerowymi, które dla mnie małego dziecka były ogromną przygodą. Łąki są miejscem, gdzie rolnicy suszą siano, zaś po sianokosach wypasa się tam krowy. Miejsce żniw, kombajnów, wypalania łęcin to oczywiście pola. Ich zapach unosi się wtedy w całej wsi, zawsze ma się go w pamięci, jest on znakiem zbliżającej się jesieni i powrotu do szkoły. We wsi jest także księża droga, a po jej obu stronach rosną jabłonie To właśnie tutaj zbieram z moją mamą jabłka „papierówki” na domowy jabłecznik. Niedaleko na wzgórzu znajduje się stara szkoła a obok niej skupisko bzów, gdzie w maju, gdy zakwitną unosi się piękny zapach, a w oddali słychać śpiew ludzi przy przydrożnej kapliczce. Dalej, prosto z pagórka chodzi się do zbiornika Jeziorsko. To właśnie tu w Noc Świętojańską młodzież znosi niepotrzebne już opony i rozpala ognisko. Opowiada się przy tym dowcipy, wszyscy są uśmiechnięci i miło spędzają czas, bezwiednie kultywując prastary, pogański jeszcze obyczaj - noc Kupały.

W Glinnie zbudowane zostało molo. Zbudowali je sami mieszkańcy naszej wioski. Jest to piękne miejsce nad wodą. Miejsce, w którym ludzie spotykają się z przyjaciółmi. Jest też doskonałym obszarem wyciszenia się i refleksji nad przemijającym życiem. Glinno to moja mała ojczyzna, która jest bliska mojemu sercu i to właśnie tutaj przeżyłam i myślę, że jeszcze przeżyję najcudowniejsze i niezapomniane chwile mojego życia.

Martyna Mróz - II LO im. Stefana Żeromskiego w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u