Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Gra w karty

Gra w karty

PIORNIK1Dołączasz do gry, której zasad nie znasz. Jednak nie masz wyjścia, musisz grać, ponieważ podano Ci karty. Bierzesz je do ręki i jeszcze nie wiesz, co z nimi zrobić. Wiesz jedynie tyle, że to są karty wyjściowe, które pozostaną z tobą do końca gry. Dostajesz jednak jeszcze jedną talię, z której możesz korzystać wedle uznania. Przy stole siedzą już mniej lub bardziej wyrobieni gracze. Na razie próbujesz wykładać karty na chybił trafił i sprawdzasz co się dzieje.

 

Po chwili dostajesz do ręki kostkę do gry. Okazuje się, że przed dobraniem każdej kolejnej karty, rzucasz nią na szczęście. Robisz tak, wszyscy tak robią. Takie już zasady gry. Jeśli tego nie zrobisz, nie masz szans wygrać. Nikt nie podaje ci spisu reguł, sam sprawdzasz, co ci wolno, a czego nie. Dzięki temu gra staje się interesująca i powoli zaczynasz rozumieć o co w niej chodzi. W pewnym momencie powoli orientujesz się, kiedy co położyć na stole, a kiedy wstrzymać się z ruchem. Opracowujesz własną strategię. Raz działa lepiej, raz gorzej. W czasie, w którym grasz, stół opuszczają kolejni gracze, a na ich miejsce pojawiają się nowi. Po chwili zauważasz, że jednym idzie zdecydowanie lepiej niż drugim, chociaż nie starają się wygrywać. Masz wrażenie, że przychodzi im to z naturalną łatwością. Zaczynasz im zazdrościć i obmyślać nowe sztuczki i strategie. Patrzysz na dobrane karty. Szału nie ma.

Im lepiej znasz zasady gry, tym bardziej zastanawiasz się jak udało ci się przetrwać tak długo. W końcu odkrywasz, że masz możliwość zobaczenia kart innych graczy. Widzisz zarówno ich obecne dobranie, a zdarza się, że również początkowe rozdanie. Zaczynasz analizować i odkrywasz, że w tej grze nikt nie ma dobrych kart. Nigdy jednak nie wiesz czy osoba obok ciebie nie ma gorszych kart od twoich. W ten sposób grasz, licząc na odrobinę szczęścia przy rzucie kostką. Czasami chcesz odejść od stołu, ale powstrzymuje cię myśl, że nie wiesz co się wtedy stanie z tobą lub z samą grą. Szczególnie, że zdążyłeś już nawiązać kilka sojuszy i szkoda ci zostawiać to wszystko. Grasz, chociaż nie wiesz czy można wygrać. W pewnym momencie spostrzegasz, że jedyne co możesz zrobić, to próbować czerpać radość z samej gry. Jednak kiedy to sobie uzmysławiasz jest już za późno. Nie poszczęścił ci się rzut kością. Dla ciebie nie ma już gry. Game over. Odchodzisz zatem od stołu w nieznane, chociaż jeszcze tyle partii miałeś do zagrania...

Opuszczając stół dowiadujesz się w końcu, jak nazywała się ta dziwna gra, której poświęciłeś tyle czasu. Okazuje się, że gra nosiła nazwę: "Życie". Każdy brał, bierze lub będzie brał w niej udział. Jednak tylko od niego zależy, czy odważy się rzucić kością i jak szybko zorientuje się, że w tej grze nikt nie dostaje dobrych kart. Może je jedynie stworzyć.

Zapętlona

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyDupa nie czarodziej

Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę czystej. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę wódeczki, a z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika. Stawia go na barze i podaje naparstek. Barman patrzy na to zdziwiony:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasną?
- Wie pan, byliśmy razem z kolegą Staszkiem w Afryce. Idziemy tam przez dżungle, idziemy i nagle widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska. A w środku koła taki wymalowany na kolorowo wywija grzechotnikami. I jak ty mu wtedy, Stachu powiedziałeś? Że on jest dupa a nie czarodziej?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u