Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Mała miss

Mała miss

PIORNIK1To, że kobieta lubi być nie tylko ładnie ubrana, ale również umalowana, wiadomo nie od dziś. Dotyczy to zarówno tych dużych, dorosłych kobiet jak i tych małych. Każda z nas lubi być podziwiana i czuć się atrakcyjnie. A makijaż niejednej kobiecie dodaje pewności siebie. Warto jednak pamiętać, aby nie przesadzić ani w jedną, ani w drugą stronę, ani z jednym, ani z drugim. Dotyczy to szczególnie młodych dziewczyn, które usilnie chcą poczuć się dorosłe. A wszelkiego rodzaju kosmetyki mają dodać im kilku lat...

 

Nakładają więc podkłady, pudry, co przez chłopaków jest żartobliwie określane jako „tapeta”. Niejednokrotnie słyszałam ich komentarze na ten temat. Jeden z nich, pamiętam do dziś i dotyczył dziewczyny, której w ogóle nie znam. Mój kolega widząc ją idącą ulicą powiedział, że tym co ona ma na sobie można by wytapetować mały pokój. Dotyczyło to oczywiście „owej” tapety. Faktycznie, makijaż był bardzo ostry i przyciągał uwagę nadmierną ilością kosmetyków na twarzy. W gronie moich znajomych również są dziewczyny, których nigdy nie widziałam bez makijażu i wyprostowanych włosów. Nawet nie wiem, jaki jest ich naturalny kolor włosów, bo kiedy je poznałam już je farbowały. Jeśli już rozmaże im się tusz lub któryś włos delikatnie się skręci, to dla nich jest koniec świata. Dosłownie dramat. Wiele dziewcząt często zapomina o tym, iż wszystkie te zabiegi niszczą bezpowrotnie cerę i włosy. Co ciekawsze po kosmetyki sięgają coraz młodsze dziewczyny, wręcz dzieci.

Do podstawówki chodziła ze mną dziewczyna, którą koleżanka nazwała ,,miss''. Może to przezwisko wyda się śmieszne, ale z perspektywy czasu było strzałem w dziesiątkę. W pełni odzwierciedlało nie tylko jej wygląd, ale także zachowanie. Wieczne wizyty w łazience w celu poprawy wyglądu i makijażu to była codzienność. I ciągle ten sam tekst „muszę ilość do fryzjera lub kosmetyczki”. Taką ilość ubrań, jaką ona posiadała wystarczyłaby dla przynajmniej dziesięciu dziewcząt. I zaręczam, że codziennie mogły by nosić coś zupełnie innego. Jedyne co nie pasowało do idealnego obrazka to krzywe nogi, które z czasem stały się problemem. Oczywiście nie tyle istotnym dla klasy, ile dla niej samej. Później nasze drogi się rozeszły. Od tego czasu minęło ładnych parę lat. Teraz kończy szkołę średnią. Wygląda na dwadzieścia kilka lat. Chociaż nie ma nawet dwudziestu. Jej włosy są tak przesuszone, że nie trzeba ich nawet dotykać, aby to stwierdzić. Krótko mówiąc istne „siano”. A cera? No cóż, podejrzewam, że bez makijażu można by się jej wystraszyć. Ale wszyscy ciągle powtarzają, że wygląd nie jest najważniejszy. Tylko, że ona za kilka lat będzie wyglądać jak kobieta w średnim wieku, a nie jak młoda dziewczyna. Może kiedyś zrozumie, że młodość i naturalność to coś naprawdę pięknego i nie warto tego niszczyć. Obawiam się jednak, że będzie już dla niej za późno.
A przecież zarówno chłopcy, jak i mężczyźni wolą naturalność. To ich właśnie zachwyca w kobiecie. Dlatego też nie wiem dlaczego dziewczyny bez opamiętania tak się szpecą. Podziwiam mężczyzn, że potrafią jeszcze określić wiek nieznajomej dziewczyny. Chociaż, jak się okazuje, staje się to coraz trudniejsze. Koleżanka opowiadała mi jak jest kuzyn, student poznał dziewczynę. Chłopak ma 24 lata. Gadało im się super, tańczyło też, dopóki nie okazało się, ile dziewczyna ma lat. Przez przypadek wygadała się, że chodzi do... gimnazjum. A on myślał, że ona ma przynajmniej dwadzieścia. Możecie wyobrazić sobie jego zdziwienie.

A więc dziewczyny, uważajcie z makijażem. Z czasem każda z was spoważnieje i stanie się dorosła. A wtedy zaręczam, że będziecie chciały wrócić do czasu, kiedy każda z was miała kilkanaście lat. Starzenie skóry jest bowiem procesem, który dotyczy każdej kobiety. Im później zaczniecie poważnieć, tym lepiej dla was. Tego wam życzę!

Marzycielka

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyZaskakujące powitanie...

Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle.
Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
Co widzi? Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch.
Zdenerwowany bierze kij bejsbolowy zza drzwi i wali nim w kołdrę.
Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić.
Wchodzi, patrzy a tam siedzi jego żona i czyta gazetę i mówi:
- Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u