Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Życie to przecież bal?

Życie to przecież bal?

PIORNIK1Kilka dni temu przebrzmiał Bal Gimnazjalny Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz. Może ostatni w historii tej szkoły, bo przecież gimnazja likwiduje pożal się Boże, reforma oświaty. Są tacy, którzy mówią: szkoda, że nie likwiduje pomysłów balowych, bo niedługo to i w przedszkolach będą bale z okazji ukończenia tego etapu edukacji...

Ten absolwentów PGG Sieradz odbył się tradycyjnie w restauracji Wiki. Należałem do grona szczęśliwców, mogących w nim uczestniczyć. Ale właśnie to wydarzenie zainspirowało mnie do przemyśleń nad sensem organizowania takich imprez. Początkowo byłem do niego nastawiony bardzo sceptycznie. Powiem więcej, nie miałem ochoty, aby w ogóle w czymś takim uczestniczyć. Można by uznać, że idę tam tylko dla tych kilku polonezów, które miałem zatańczyć. Przyznam, że nie przepadam, ani za tego typu imprezami, ani za tłumami ludzi. Moje wątpliwości zostały jednak bardzo szybko rozwiane. Pomimo tego, że bawiłem się raczej… stacjonarnie, to i tak będę wspominał te kilka godzin z wielką radością i dumą. Dlaczego? Bo jeszcze nigdy nie widziałem tak świetnie i zgranie, a przede wszystkim tak KULTURALNIE bawiących się ludzi. Jak widać, można się dobrze bawić bez alkoholu... Niech język uschnie temu, który śmie twierdzić, że nastolatki to stado niewychowanych matołów. Niektórzy widocznie potrzebują po prostu dobrej okazji, aby zaprezentować swoje maniery. Zresztą, wiek wcale nie odgrywał większej roli, ponieważ nauczyciele bawili się z młodzieżą, a czasami nawet lepiej od niej... Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.

Takie przyjęcie to okazja dla gimnazjalisty na pokazanie swojej drugiej twarzy. Młodzi dżentelmeni mogą pochwalić się swoim dobrym wychowaniem, a młode damy mają okazję zaprezentować się w nowych, szykownych kreacjach. Niczym dorosłe kobiety! Mają szansę na ujawnienie wszystkiego tego, czego nie mogą pokazać na co dzień ,,w ryzach'' szkoły. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że to swoisty, pierwszy egzamin wizerunkowej dojrzałości. Ale to także okazja dla nauczycieli. Oni także mogą uchylić nieco oficjalnej maski surowego belfra i pokazać siebie innego od tego człowieka z zasadami, którego spotykamy w szkolnym korytarzu i w klasie. Ale z drugiej strony, taka impreza to kolejny zbędny (?) powód do wydawania pieniędzy, bo przecież jeśli za sam bal zapłacimy stosunkowo niewiele, to po dodaniu kwoty, którą wydamy na stroje, fryzury etc., uzbiera się niezła sumka.. I jeszcze ten niepotrzebny, ale jakże konieczny stres związany z organizacją i samym „wystąpieniem” na taaakim balu!. Jednak biorąc to wszystko pod uwagę, bal gimnazjalny to świetna zabawa, która zazwyczaj rekompensuje nam wszystkie jej negatywy. Bo przecież zawsze pamiętamy, że życie to bal, na który drugi raz nie zaproszą nas wcale...

Fil.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPo kolędzie

Chodzi ksiądz po kolędzie. Dzwoni do jednego z mieszkań i...
- Czy to ty, aniołku? - odzywa się głos zza drzwi.
Na to ksiądz: - Nie, ale jestem z tej samej firmy...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u