Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie Pieskie życie

Pieskie życie

Mój pies skończył właśnie trzy miesiące. Wydaje się być szczęśliwym i pełnym życia szczeniakiem. Nie mówię tego bynajmniej żeby się chwalić. Minęły wakacje. Wolny czas przeznaczaliśmy na dalsze lub bliższe wojaże. Zwiedzaliśmy góry, pływaliśmy w morzu. Wszystko pięknie. Szkoda, że na naszych przygodach często cierpią czworonogi. To co dla nas bywa niesamowitą letnią historią, dla psa czy kota może oznaczać po prostu gehennę.


Klaudia na prezydenta!

Dobrze znane porzekadło oznajmia, iż to pies jest najlepszym przyjacielem każdego człowieka. Potrafi być lojalny i oddany. Potrafi, jeżeli odpowiednio o niego zadbamy. Swojego „czworonoga” dostałem od koleżanki, Klaudii. Jako mieszkanka miasta, dziewczyna nie miała miejsca i czasu na zajmowanie się psem. O sprawie dowiedziałem gdy do mnie napisała. Jestem pewny, że nawet przez myśl jej nie przeszło, aby ,,Jacksona'' przywiązać do drzewa i zostawić w lesie. Pamiętam do dziś jak mówiła mi, że mam się nim dobrze zajmować. Zresztą „kontrole” mam do dziś. Podobno odpowiedzialność to cecha osób dorosłych i dojrzałych. Klaudia dopiero wkracza w dorosłe życie. Mimo to udowodniła, że jest lepsza niż tysiące ludzi (tak, tysiące), którzy wakacyjny problem ze zwierzakiem rozwiązują w lesie. Bardzo powszechne są przypadki porzucenia, ale trafiają się drastyczniejsze, jak zakopanie żywcem.

Tak trudno jest zapewnić psu opiekę?

Można go podrzucić rodzinie, poprosić przyjaciela w ostateczności nawet wykupić nocleg w specjalnym hotelu. Moja sąsiadka miała na to skuteczny, ale wątpliwie moralny patent. Mając do wydania szczeniaki, niby przypadkiem „wspomniała” ośmioletnim dziewczynkom mieszkającym kilka domów dalej, że jeżeli chętni na psy się nie pojawią, to czworonogi będzie trzeba uśpić. Dwa dni później oba szczeniaki miały nowy dom. Chrześcijańskie postępowanie to nie jest, ale zwierzakom nie stała się krzywda. Jeżeli ktoś decydował się na przygarnięcie psa czy kota, to chyba musiał liczyć się z kosztami. Opieka nad czworonogiem kosztuje. Nie zawsze w wymiarze materialnym. Często wymaga zaangażowania i chęci. Podobnie jak opieka nad dzieckiem. Wychowanie zwierzaka uczy odpowiedzialności i przynosi wiele zabawy a czasem dumy. Nie wszyscy jednak potrafią to docenić.

O psie, który… spał pod sklepem

A psy są bardzo inteligentnymi stworzeniami. Niedaleko mojego domu również ktoś prawdopodobnie porzucił psa. Jeżeli tak naprawdę było, to człowiek ten musiał być niesamowitym tyranem. Odmówię mu wszelkich ludzkich uczuć bez zająknięcia. ,,Max'', tak został nazwany zwierzak, znalazł schronienie pod sklepem. Nie stał się bynajmniej kolegą bywających tam smakoszy wina o średnio wyrafinowanym guście czy innych „stałych klientów”, ale zaskarbił sobie sympatię ekspedientki. Pewnego dnia po prostu przyszedł głodny do ludzi. Był sam, a na domiar złego również niewidomy. Nakarmiony kilka razy, zaakceptował nowe otoczenie. Znalazł sobie miejsce na wycieraczce. Nie zdarzyło się tak, aby szczekał, czy odstraszał kupujących. Przezornie trzymał się z daleko od drogi i kłopotów. Przez swoją ślepotę nigdy nie zobaczył ludzi, którzy stworzyli mu namiastkę domu, ale stał się częścią sklepu. Wiadomo było, ze każdego ranka, idąc po chleb spotkamy na wycieraczce sporych rozmiarów czworonoga, który czeka aż ktoś go pogłaszcze. A polubiła go nie tylko sprzedająca, ale również osoby kupujące w tym sklepie.

Psia poczta pantoflowa

Opieka nad czworonogiem to niekoniecznie ciężkie zajęcie. Czasami po prostu się nie chce, trzeba to zrozumieć. Są również ludzie, którzy pewnego dnia budzą się i mówią „Już Azora nie chcę, trzeba coś z nim zrobić”. Wyjść z takiej sytuacji jest wiele. Podobnie jak Klaudia, można popytać znajomych czy nie chcą się zaopiekować czworonogiem. Jeżeli nie, to można poprosić żeby popytali sąsiadów i swoich znajomych. Ktoś chętny się znajdzie. W ostateczności psa można oddać do schroniska. Jest to jednak przykry los dla naszego byłego już pupila. Mimo, że pracownicy schroniska prawdopodobnie troskliwie się nim zajmą, to już nie będzie to samo co dom. Warto wspomnieć, że w Zduńskiej Woli działa Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami. Ludzie ze stowarzyszenia zajmują się bezdomnymi psami i kotami. Na pewno nie odmówią nikomu pomocy.

Zostaw georginie! Zajmij się Azorem!

Jan Kaczmarek śpiewał kiedyś żeby „do serca przytulić psa, wziąć na kolana kota”. Nie popadajmy w skrajności. Nie trzeba zachwycać się pchłami, skakać w jeżyny, czy zapylać georginie. Wystarczy, że dostrzeżemy że pies to również istota. Nasz Azor czuje ból, potrafi wyczuć smutek radość, bywa głodny i zmęczony. Zajmijmy się nim. Odpłaćmy za jego lojalność i oddanie.

Tomasz Kaczmarek

Uczeń II LO im. Stefana Żeromskiego w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyCZYJAŚ TY

Dla mnie Polska to znaczy język
W którym mogłem mówić od dziecka
To nad Rynkiem krakowskim księżyc
To Gałczyński, Tuwim, Osiecka

Dla mnie Polska to bliscy ludzie
zieleń lasu i zagon żyta
widok z okna kiedy się budzę
dotyk zony kiedy zasypiam

Więc mnie nie ucz Polski kibolu
z ogoloną do skóry głową
twoja muza to disco polo
serce bije ci narodowo

Wytatuuj sobie na klacie
Że Araba tutaj nie trzeba
i codziennie odmawiaj pacierz
z białym orłem wzlatuj do nieba

Dla mnie Polska to zapach siana
pod obrusem gdy przyjdą święta
a nie bitwa pięknie przegrana
obowiązek żeby pamiętać

Bo ojczyzna to słowo skromne
które rzadko wymawiam szeptem
nie potrzebny mi żadem pomnik
nie zatwierdzi jej żaden dekret

Więc mnie nie ucz Polski kibolu
z ogoloną do skóry głową
twoja muza to disco polo
serce bije ci narodowo

Ja nie wsiądę do twojej łodzi
nie zanucę też twojej pieśni
bo o inną Polskę nam chodzi
mój rodaku od siedmiu boleści

Andrzej Sikorowski

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u