Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Młode Siewie

Rok szkolny nie taki straszny…

No i się zaczęło. Szkoła zawitała ponownie, zgodnie z przewidywaniami moich znajomych, na facebook’u. Co prawda nie była kataklizmem, jak mogło się wydawać po przejrzeniu ich wirtualnych profilów na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym dzwonkiem, bowiem wszyscy żyją, a świat się nie skończył. Tylko uczyć się trzeba...

 

Wiejskie graffiti

Skoro już wyrwałem sobie kawałek miejsca na tym portalu to chciałbym je wykorzystać i wystąpić w obronie swojej małej ojczyzny. W obronie przed głupotą i lekkomyślnością.

Od niedawna gmina Burzenin zyskała organizację pragnącą upiększyć jej szary i przeciętny image. Upiększyć w swoim własnym, specyficznym rozumieniu.
 

Wakacje, słodkie wakacje…

Zewsząd dochodzą mnie wieści; wakacje się kończą. Pogoda się poprawia, dzienna liczba osób online wzrasta, ludzie reklamują podręczniki, na półkach w marketach pojawiły się zeszyty, a znajomi na faceooku’u już rzewnie opłakują swój przyszły los. Ciekawe to, co piszą.

 

Pieskie życie

Mój pies skończył właśnie trzy miesiące. Wydaje się być szczęśliwym i pełnym życia szczeniakiem. Nie mówię tego bynajmniej żeby się chwalić. Minęły wakacje. Wolny czas przeznaczaliśmy na dalsze lub bliższe wojaże. Zwiedzaliśmy góry, pływaliśmy w morzu. Wszystko pięknie. Szkoda, że na naszych przygodach często cierpią czworonogi.

 

Moja „wielka” wakacyjna przygoda

10:30, czwartek, trasa Sieradz D.A. – Łódź Dworzec Fabryczny

W dzisiejszych czasach, kiedy prawie każdy ma swój samochód, podróżowanie wydaje się być błahostką. Pokonanie kilkuset kilometrów nie stanowi większego problemu. I tak we wakacje odwiedzamy dalszą rodzinę. Z terenów nadmorskich jedziemy w góry i na odwrót.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyJakoś to załatwimy...

Taksówkarz wiezie ładną kobietę. Kiedy dojechali na miejsce okazuje się, że ta nie ma pieniędzy na opłacenie kursu. Taksówkarz na to: - Niech się pani nie martwi, jakoś to załatwimy...

Po czym zawraca auto, jedzie za miasto na sporą, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie.

- Ależ proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze! Proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża, którego bardzo kocham... - mówi kobieta prawie płacząc.

- A ja mam czterdzieści królików, więc rwij trawę i nie dyskutuj! - odpowiada taksówkarz.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u