Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Galeria Piórem Sławomira Łuczyńskiego Rysunki na poziomie

Rysunki na poziomie

01

Sławomir Łuczyński - rysownik satyryk. Pierwszy polski karykaturzysta , który zdobył 100 nagród w konkursach. Należy do Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury ( SPAK ) , w którym od 1999 - 2005 roku był członkiem zarządu. Ma na koncie 57 nagród za rysunek satyryczny w konkursach międzynarodowych oraz 45 nagród w konkursach krajowych. Za działalność artystyczną został wyróżniony przez SPAK dwukrotnie małym ERYKIEM (1998r i 2000r.) i dużym ERYKIEM w 2002 roku. Ponadto minister kultury i dziedzictwa narodowego w 2001 roku przyznał mu odznakę Zasłużony Działacz Kultury. Jego rysunki znajdują się w wielu publikacjach książkowych, m.in. „Karykaturzyści polscy'', „Polska karykatura portretowa'', „Panorama literatury polskiej XX wieku'' (wyd. Amman Zurych), „Śmiech na trudne czasy", „Satyra konspira", „Wyciąg ze zsypu", „Uwaga ! Świeżo przemalowany", „Zwykłe zadupie", "Różowa seria", „Będę szczery" i „10 przykazań". Największą kolekcję jego prac posiada w swoich zbiorach Muzeum Historii Nowoczesnej w Paryżu. Mieszka w Pabianicach.

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u