Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna
  • SIERADZKA KOLEGIATA BAZYLIKĄ MNIEJSZĄ

    piątek, 18 maja 2018 10:52
  • DUŻE BARWNE SWOJSKIE, CZYLI TARGI KOŃSKIE W PAJĘCZNIE

    poniedziałek, 14 maja 2018 15:58
  • DARIUSZA KLIMCZAKA "ALBUMY FOTOGRAFICZNE"

    czwartek, 10 maja 2018 15:34

Koty z Okudżawą po białorusku

 

Warszawianin i łaskowianin kontra zduńskowolanie na fotel dyrektora zduńskowolskiego muzeum

Aż 13 kandydatów zgłosiło swój udział w konkursie na stanowisko dyrektora Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola. Dwie, z powodu braków w dokumentacji, zostały już po otwarciu kopert odrzucone. Chodzi o Katarzynę Cieślak ze Zduńskiej Woli oraz Beatę Wojciechowską z Radomia.

 

Reklama dźwignią handlu. Nawet w cmentarnej latrynie

Szok przeżyła w środę, 18 kwietnia uczestniczka pogrzebu, jaki rozpoczął się mszą w kościele Św. Idziego w Szadku. I nie chodzi o to, że z ceremonią było coś nie tak, czy z księdzem.

 

Warta pędzlem Zygmunta Andrychiewicza

 

Mała budka - przyjemne zakupy

 

Fotografik z pasją, która pomaga mu żyć

 

Wiosna! „Miłosny” wieje wiatr…

Za oknem ćwierkają ptaki, słoneczko świeci coraz dłużej, delikatnie opalając blade po zimowych miesiącach policzki, na zewnątrz coraz cieplej… Nic, tylko się zakochać. Tylko dlaczego spośród czterech pór roku, to właśnie wiosna uważana jest za najlepszy czas na początek miłości?

 
Reklama

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u