Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna
  • ŻNIWA W POWIECIE SIERADZKIM

    piątek, 10 sierpnia 2018 10:32
  • Z PROF. LWEM-STAROWICZEM NIE TYLKO O SEKSIE

    środa, 08 sierpnia 2018 10:14
  • TRUDNE ZBIORY BORÓWKI AMERYKAŃSKIEJ W MOGILNIE

    sobota, 04 sierpnia 2018 12:37

Wywiad ze Zbigniewem Wodeckim

 

Opowieści szkolnej gawiedzi: Maślane bułeczki

Szkoła. Miejsce, którego większość młodzieży nie znosi. Bo kto lubi rano wstawać, nosić ciężkie plecaki, uczyć się i skupiać przez średnio siedem godzin dziennie? Istne piekło! Z drugiej jednak strony, gdzie indziej, jak nie w szkole dowiemy się tylu ciekawych nowinek z życia koleżanek i kolegów, których codziennie mijamy na szkolnym korytarzu?

 

Bank na trudne czasy

 

ACTA - Zbiorowa panika czy słuszny protest?

actaPrzychodzisz do domu. Jak zwykle, pierwsze co robisz, to włączasz komputer. Tradycyjnie logujesz się na swoje ulubione portale. Już po paru sekundach od załadowania, strona roi się od czerwonych sloganów i masowych protestów. Wszędzie widnieje złowieszczy napis “ACTA”. Już dobrze wszystkim znana data końca świata z grudnia nagle przesunęła się na 26 stycznia. Dlaczego tak wcześnie? Przecież mówili, że został nam jeszcze rok! Niestety nie dla internautów... A skoro umrze internet, to po co w ogóle dzisiaj żyć...?

 

XX Halowy Turniej o Mistrzostwo Okręgu Sieradzkiego

 

„Zły” atakuje!

01Zło czai się wszędzie. Ukrywa się za każdym węgłem, gdy w poczuciu bezpieczeństwa stąpamy po ulicy. Spoziera na nas oczyma polityków, a ostatnio zawisło nawet na korytarzu jednego z sieradzkich liceów. Zawisł tam plakat [ryc. 1] reklamujący seans filmowy szkolnego Dyskusyjnego Klubu Filmowego. Jak się okazało, tym sposobem, szkołę dosięgła jedna z wielu macek Belzebuba (ma może powinienem pisać belzebuba?).

 

,,Żeromski'' sto dni przed...

 
Reklama

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u