Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności O Doku, czyli ciekawie na spotkaniu z Elżbietą Draczyńską

O Doku, czyli ciekawie na spotkaniu z Elżbietą Draczyńską

IMG_919612 maja w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Jerzego Szaniawskiego w Zduńskiej Woli gościła Elżbieta Draczyńska, współautorką książki „Śmiech przez łzy. Opowieść o Adolfie Dymszy, Dodku”, który należał do grona najbardziej popularnych artystów okresu międzywojennego.

 

Bratanica aktora, przedstawiła czytelnikom Adolfa Dymszę jako dziadka, ojca, męża i kolegę wzbogacając przy okazji swą opowieść zdjęciami pochodzącymi z prywatnego archiwum. Niezwykle umiejętnie poprzeplatała wątki osobiste z publicznymi, opowiedziała o wszechstronnych uzdolnieniach aktora, przybliżyła trudny okres okupacji, związany z koniecznością dokonywania przez niego wyborów. Optymistycznych refleksji zabrakło na zakończenie spotkania, bowiem autorka opowiedziała o definitywnym rozstaniu aktora ze sceną. Po spotkaniu czytelnicy mieli możliwość zakupienia książki pani Draczyńskiej i otrzymać autograf.

Karolina Kowalczyk.
Miejska Biblioteka Publiczna im. Jerzego Szaniawskiego w Zduńskiej Woli

IMG_9180

IMG_20220512_185516

IMG_9178

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRóżne mogą być prezenty dla nauczycieli

Jeszcze nie tak dawno powszechnym zwyczajem w polskich szkołach było dawanie prezentom wychowawcom klas. Tak też było w klasie IIIB w Szkole Podstawowej w Brzęczyszczykowicach.
Zosia, której mama ma kwiaciarnię, przyniosła pudło. - Zosiu, tam na pewno są kwiaty - mówi wychowawczyni.
- Oj, skąd pani wie...
Kolejnym darczyńcą był Marcinek, którego tata był cukiernikiem.
- W tym pięknym pudełku na pewno są smakowite ciasteczka? - zapytała nauczycielka.
- Tak, zgadła pani - odpowiedział Marcinek. Następny w kolejce z prezentem był Stasio, którego tatuś prowadził ekskluzywny sklep alkoholowy.
- Oj, z tego pudełka coś przecieka - powiedziała pani i polizała ciecz.
- To na pewno wino? - Nie odpowiedział Stasio. Więc pani polizała jeszcze raz mówiąc:
- Że też nie poznałam, to koniak?
- Nie odpowiedział Staś - świnka morska...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u