Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Budowa ratusza w Zduńskiej Woli wznowiona. Skarbów, niestety, nie ma!

Budowa ratusza w Zduńskiej Woli wznowiona. Skarbów, niestety, nie ma!

01Na terenie budowy na placu Wolności w Zduńskiej Woli ponownie trwa od dziś, 10 maja budowa nowego ratusza miejskiego. Prace zostały przerwane niespełna dwa tygodnie temu, kiedy budowniczy natrafili na stare fundamenty. Dokopano się także do starych garnków i części wyposażenia kuchni. Odkopane fragmenty wnikliwie obejrzła ekipa pod okiem archeologa Marcina Lewandowskiego

- Obiekt jest współczesny, to nie jest budowa historyczna, dlatego też sądzę, że budowa powinna zostać wznowiona - stwierdził po oględzinach Marcin Lewandowski.

Na miejscu, jak zapewnia Agnieszka Mikołajczyk z Urzędu Miasta Zduńska Wola, zostaną dokonane pomiary i sporządzona będzie dokumentacja inwentaryzacyjna metodą geodezyjną.

Mieszkańcy jednak wiedzą swoje! Lotem błuskawicy, kiedy przerwano w kwietniu prace, rozeszła się jednak po mieście plotka, że podczas prac znaleziono... skarby.

- Teren wokół przedwojennego ratusza otoczony był żydowskimi jatkami (sklepikami, głównie mięsnymi - przyp. siewie.tv). Kiedy wysiedlano stąd przed rozbiórką ratusza Żydów mówiło się, za z obawy przed szabrownikami zakopywali pod jatkami swoje najcenniejsze rzeczy, aby po nie potem wrócić. Opowiadał mi o tym mój dziadek, a mieszkał w pobliżu, na ulicy Juliusza - przypomina Roman Rachwalak. - Aż dziw bierze, że - jak mówią - niczego cennego nie znaleziono. Chyba, że tuż po wojnie rabusie dokopali się skarbów - rozumuje zduńskowolanin.

Agnieszka Mikołajczyk nie kryje, że znaleziska, o których szepcą zduńskowolanie, na pewno przysłuzyłoby się nagłośnieniu i historii miasta, i powstającej w jego centrum inwestycji.

- Nic takiego jednak nie znaleziono. Wznowione prace będzie nadzorował archeolog. Gdyby ponownie coś wykopano, będzie nad tymi znaleziskami fachowo czuwał - zapewnia przedstawicielka UM.


Ewa Dobrowolska

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u