Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony Janusz dzisiaj nie pije!

Janusz dzisiaj nie pije!

sieradzkie_peerelki2I tak już od ponad trzech miesięcy! Jego żona, Grażyna z początku nie wierzyła, ale teraz kwitnie z radości. Janusz pije tylko piwo bezalkoholowe, które jest ,,jak baba bez kuciapki’’. I jest z tego dumny. Ba, sam w to nie bardzo nie wierzy. Ale trwa w abstynencji i chwała mu za to!

 

A sieradzanie, jak to sieradzanie, nie bardzo wierzą w tę informację. Wieść, która była absolutnym hitem wakacji’2021. Oczywiście dla ludzi 50 i 60 plus.
Syn mi podsunął takie piwo. Spróbowałem z obrzydzeniem i… Okazało się całkiem dobre. Jakie, nie napiszę, bo to kryptoreklama, ale takie na Ha w zielonej butelce. Czy ja pójdę drogą Janusza? Powoli tak, bo życie, a właściwie jego ostatni etap, powoli wtacza mnie na tę drogę. Tam gdzie spacery nobliwe z nobliwymi, gdzie zamiast flaszki w kieszeni kijki w łapkach.
Janusz znosi to dzielnie. Powody? Podobne do moich, ale w ostrzejszej postaci, bo i picie Janusza było ostrzejsze. I przyszło opamiętanie, tym razem wymuszone przez organizm. Upomniała się o to wątroba, trzustka, inne narządy też pamiętają, że musiały przerabiać tysiące litrów różnego rodzaju napojów alkoholowych. I tak przez pięćdziesiąt lat. Zastanawiam się, którą z anegdot alkoholowych z udziałem Janusza przytoczyć. Trudno mi to zrobić, bo jest ich cała masa. Może ta, jak Janusz jechał z kolegą ,,Maluchem’’ ze Zgierza. Była noc, a ni tak nakręceni, że wjechali na tory tramwajowe. I po tych torach jechali. Zorientowali się dopiero wtedy, kiedy zobaczyli nadjeżdżający z przeciwka tramwaj. Z pomocą przypadkowych przechodniów udało im się zdjąć samochodzik z torów… W pierwszym dniu stanu wojennego Janusz przebrał się w mundur żołnierza, który przyjechał na urlop do jednej z koleżanek. W takim uniformie odwiedzał pokoje w akademiku, ale tylko te gdzie odbywały się głośne imprezy. Wchodził, meldował, cytował odpowiedni przepis i… rekwirował alkohol ogłaszając, że jest to jeden z kategorycznych nakazów stanu wojennego. I że w tym czasie studentom alkoholu spożywać absolutnie nie wolno!
Zdarzało się często, że pić nie było za co, u studentów wtedy stan wręcz stały. Ale od czego koleżanki, które jeden z moich kolegów z pedagogiki nazywał skarbonkami. Janusz, młodzieniec przystojny i wygadany, chociaż z problemami, poznał wyjątkowo brzydką i grubą dziewczynę. Jednak i ona miała zalety; sympatyczna, lubiła seks i była koszmarnie bogata z domu. Kiedy Janusz i jego koledzy przepili wszystkie pieniądze figlarnej panienki, bynajmniej jej nie porzucili. Przyparci nałogiem, przepili jej kożuch. Dopiero wtedy jej podziękowali, a na drogę radzili,żeby jednak przyjechała jak najszybciej, ale w nowym kożuchu. I tak mógłbym wspominać bez końca, przytaczając historie, których byłem jednym z bohaterów. Ale nie chce wyprzedzać Janusza, bo przecież obiecał nie tylko mnie, że niemal wszystkie te historie opisze, publikując wstrząsającą autobiografię. Radzę mu z dobrego serca, żeby to zrobił jak najszybciej. Ale dzieło opublikował dopiero po śmierci. Grażyna tego może nie przeżyć, a liczni mężowie koleżanek Janusza, zwani potocznie ,,suchymi szwagrami’’, też lepiej żeby tego nie czytali za życia autora. Domyślą się i Janusz może tego nie przeżyć…

Połajania i uwagi przyjmuję: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

LEK.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySzczęśliwi czasu nie liczą...

Żona do spokojnie zasypiającego po stosunku męża:
- Uuu...Tylko dwie minutki...? To raczej maleńko.
Mąż odwracając się do niej i uśmiechając się tajemniczo odpowiada:
- Kochanie, szczęśliwi czasu nie liczą...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u