Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Dwie śmiertelne ofiary wypadków drogowych w powiecie sieradzkim

Dwie śmiertelne ofiary wypadków drogowych w powiecie sieradzkim

motorsieradzPolicjanci wyjaśniają okoliczności dwóch tragicznych w skutkach wypadków, do których doszło w wielkanocną niedzielę na terenie powiatu sieradzkiego. Zginął 29-letni motocyklista oraz 22-letni kierowca Mazdy. Obaj utracili panowanie nad pojazdami, a zderzenia z drzewami okazały się dla nich śmiertelne.

 

Do pierwszego z wypadków doszło 21 kwietnia około godziny 11.30 w Sieradzu na ulicy Grunwaldzkiej. Jak wynika z wstępnych ustaleń, 29-letni kierujący motocyklem Suzuki podczas wyprzedzania, wpadł w poślizg, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w krawężnik, a po przewróceniu się w drzewo. Z miejsca zdarzenia został zabrany w stanie ciężkim do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł.
Do kolejnego wypadku doszło tego samego dnia około godziny 18.30 we wsi Prażmów w gminie Burzenin. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, 22-letni kierujący Mazdą 3, na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwny pas ruchu, a następnie na pobocze gdzie uderzył w drzewo dachując. Pomimo podjętej reanimacji zmarł.
W ubiegłym roku w okresie świątecznym od 30 marca do 2 kwietnia 2018 roku włącznie na terenie woj. łódzkiego doszło do 38 wypadków drogowych, w których zginęły 2 osoby, a 45 zostało rannych. Funkcjonariusze interweniowali przy 260 kolizjach, zatrzymali 79 nietrzeźwych kierujących.

KaMi S

foto: sieradz.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u