Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Żegnaj Tato!

sieradzkie_peerelki2Kilka dni temu zmarł mój Ojciec, Jan Lisiecki. Człowiek dla mnie ważny i wyjątkowy. Do tego stopnia, że mogę bez przesady powiedzieć, że miałem obok siebie żywy przykład, jak być przyzwoitym człowiekiem. I to w czasach, których chyba nigdy nie zrozumieją ci, którzy nie żyli w 45-leciu nazywanym przeze mnie okresem słusznie minionym.

 

WYCHOWANIE

sieradzkie_peerelki2"Kto nie słucha ojca, matki, ten słucha psiej skóry!''. To powiedzenie towarzyszyło mi od dzieciństwa i prześladuje do dziś. Może dlatego, że zdarzało mi się słuchać ,,psiej skóry'', czyli dostawać lanie? Bynajmniej nie wspomnianym przyrządem do bicia, który przed wiekami wyrabiano ponoć z psiej skóry ciętej w pasy.

 

Jesteśmy jak te bańki na wodzie

LEKKOSCBYTUKażdego dnia umiera we mnie chłopiec, którym byłem i czasami jeszcze bywam. Pogodny, skłonny do żartów i psot. Jak mały piesek. Ale depilator czas nie zasypia. Każdego dnia pozbawia mnie nie tylko resztek owłosienia, ale także złudzeń co do tego, że będzie lepiej.

 

Kino objazdowe, kino odjazdowe

sieradzkie_peerelki2Czym było kino objazdowe w drugiej połowie XX wieku, wiedzą tylko ludzie z mojego pokolenia lub starsi. Dzięki temu zjawisku przekonałem się, że kino jest rzeczywiście najważniejszą ze sztuk, jak napisał niesłuszny dziś klasyk. Mówić o nim magia, to mało. W mieście były stałe kina, natomiast wieś skazana była na to, czy ,,kiniorze'' przyjadą, kiedy i jakie filmy będą pokazywać.

 

Łza się kręci w oku...

LEKKOSCBYTUŁza się kręci w oku, bo oko to widziało i widzi, że świat zmienia się niemal z dnia na dzień. Wczoraj ostatni raz robiłem zakupy w kiosku z pieczywem na bazarku w Sieradzu, tuż pod blokiem, w którym mieszkam od dwudziestu ośmiu lat. Bazarek będzie przebudowany; znikną stoły i czerwone budki - kioski typu ,,Maciek''. Będą nowe pawilony, ogrzewane, z bieżącą wodą, będzie nowocześnie. I już nie tak, jak było.

 

Wróżki prawdą po głowie

LEKKOSCBYTUByłem u wróżki! Tak, ja racjonalista, niedowiarek, agnostyk, abnegat i już prawie abstynent byłem kiedyś u wróżki. Rzecz o tyle niezwykła, że działo się to w trakcie zabawy andrzejkowej, gdzieś tak pod koniec dwudziestego wieku. Miejscem zabawy była... remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Tubądzinie.

 

Proste pytania?

LEKKOSCBYTUKiedy sąsiad spytał mnie, dlaczego dzieciom nie wolno grać w piłkę na trawie przed blokiem i pokazał na tablicy stosowne ogłoszenie o tym zakazie, zastanowiłem się. Przecież na trawie gra się w piłkę najlepiej. A w końcu, ile trawy może zniszczyć kilkoro dzieci grających w piłkę? Pytanie niosło za sobą wiele odpowiedzi. Pomyślałem sobie; przecież tak jest w życiu. Codziennie stawiamy pytania i staramy się na nie odpowiadać. Ich wybór wiele stanowi o naszym powodzeniu, samopoczuciu.

 

Trwam, trwam i wytrwam!

LEKKOSCBYTUKilkanaście lat temu, w najgorszym dla mnie czasie, kiedy polowali na mnie przeróżni politycy, zwykłem mawiać, że pewnie niedługo zmienię nazwę mojej firmy na Telewizja Wytrwam. Teraz też nie jest słodko, ale trwam. Kosztuje mnie to wiele, zwłaszcza w sferze bardzo wielu wydarzeń wokół mnie. I to takich, które kiedyś trudno mi było sobie wyobrazić. Ale ja, cóż, zawziąłem się; trwam, trwam i wytrwam!

 

Szpital z zakamarków mojej pamięci

sieradzkie_peerelki2Choroby czają się niczym każde inne zło, którego człowiekowi nie sposób ominąć. Czasem da się im wymsknąć, częściej niestety nie... Tak było ze mną. I z tej przyczyny po raz szósty w życiu znalazłem się w szpitalu. Trzeba przyznać, że w znakomitym – w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 im. Norberta Barlickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Miałem tam tyle czasu na myślenie, że wolałem wspominać. Co najczęściej? Mój pierwszy pobyt w szpitalu. I to w jakim! Radzieckim...

 

Straszą mnie, straszą, a ja..

LEKKOSCBYTU...nie boję się wcale. Przecież jestem już dużym chłopcem i trochę wstyd się bać. A tak na poważnie, moje lęki są zupełnie inne niż te, które u niektórych ludzi wywołują zapowiedzi siarczystych mrozów z padającym śniegiem, czy efekty coraz bardziej groźnego smogu, który zabija corocznie tysiące ludzi. Moje lęki wynikają z tego, że rosnący dobrobyt Polaków i wielu innych nacji wcale nie przekłada się na wzrost wiedzy, świadomości, a przede wszystkim tolerancji.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRiposta menela

Menel spotyka kobietę na ulicy i uprzejmie zagaduje:
- Szanowna Pani taka miła! Da mi pani, proszę, złotówkę?
- Owszem, dam. Ale nie wyda jej pan na alkohol?
- Ależ skądże! Domek sobie kupię...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u