Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności BABKI ZE ZDUŃSKIEJ WOLI GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE, TAM ZENOBIĘ RADWAŃSKĄ POŚLE

BABKI ZE ZDUŃSKIEJ WOLI GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE, TAM ZENOBIĘ RADWAŃSKĄ POŚLE

wanskaTo trzecia odsłona cyklu "Babki ze Zduńskiej Woli 50 plus, z marzeniami". Tym razem, po Bogusi Majkowskiej (http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/13091-qwierszeq-z-szuflady-sklepowej-debiut-literacki-bogusi-majkowskiej ) i Monice Smętek ( http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/13140-mowisz-monika-smtek-czytasz-kocham-karsznice) prezentujemy sylwetkę Zenobii Radawńskiej.

 

W mieście mówią o niej, że "Gdzie diabeł nie może, tam trzeba Zenobię Radawńską posłać". Bo to "Babka z takim samozaparciem", która pokonuje przeszkody, wydawać by się mogło nie do pokonania. Sama zduńskowolanka, rodem z Karsznic, jest wyjątkowo skromną osobą. Na co dzień prowadzi od blisko 30 lat sklep obuwniczy. Sklep, który jak trzeba zamienia się też w miejsce zbiórki na różne związane ze Zduńską Wolą akcje. Jak choćby zbiórka na sztandar miasta, czy odnowienie pomnika poświęconego kolejarzom zamordowanym w czasie II wojny światowej w Karsznicach kolejarzom ( https://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/12643-zbiorka-na-tablic-upamitniajc-bohaterskich-kolejarzy-z-karsznic-foto).
Być może nie wszyscy zduńskowolanie wiedzą, ale to dzięki jej działaniu wciąż stoi i nie został zburzony zabytkowej kamienicy przy ul. Łaskiej 38. Choć takie plany miał ponoć ówczesny prezydent miasta Piotr Niedźwiecki. W obronie budynku występowała na sesjach Rady Miasta. W końcu prezydentowi i radnym otworzyły się oczy, że tę część upamiętniającą dawną historię, związaną z przemysłem włókienniczym w mieście należy zachować dla potomnych. Obiekt został poddany rewitalizacji i pod nadzorem konserwatora zabytków przeszedł gruntowny remont. Już w 2018 roku samorząd miasta pozyskał na to zadanie 1.282.395 zł dofinansowania. Wszystkie roboty, aby zachować zabytkowy charakter budynku, a zarazem, aby był dostosowany do potrzeb XXI wieku kosztowały blisko 3 mln zł.
Jak dodaje działaczka społeczna i inicjatorka ocalenia budynku, że ten przy ul. Łaskiej 38 - dziś nazwany Inkubatorem Inicjatyw Społecznych (nie do końca wykorzystany z powodu pandemii - przyp. siwie.tv) - pochodzi z początków XX wieku. Mieszkał tu jeden ze współwłaścicieli największej zduńskowolskiej fabryki tekstylnej z przełomu XIX i XX wieku - Fabryki Rozena, Wiślickiego i Gecowa. - Tu właśnie mieszkała rodzina tego ostatniego. Dom bezpośrednio przylegał do ówczesnych zabudowań fabrycznych. Został postawiony z cegły, ale w stylu charakterystycznym dla Zduńskiej Woli drewnianych domów tkaczy. I był jednym z ostatnich tego typu zabudowań w mieście - wylicza. Dlatego o jego ocalenie, mając kilkaset głosów wsparcia w petycji tak walczyła ( o czym już informowaliśmy na siewie.tv na: --> http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/12267-jest-miejsce-w-zduskiej-woli-trzeba-jeszcze-chtnych-do-korzystania-z-inkubatora-inicjatyw-spoecznych-foto). Pani Zenia wciąż ma nowe pomysły. To m.in. Szlak Fabryczny i "Ulica Fabryczna - Ulica Wspomnień" jako miejsce wspomnień o dawnych zduńskowolskich fabrykantach i prostych żyjących w okolicy ludzi.
- Jeszcze pod koniec dwudziestego wieku Fabryczna czy pobliska ulica Krucza miały w mieście złą sławę. Na zdjęciach podarowanych na uliczną prezentację pokazaliśmy całemu miastu, że jednak i tam życie miało wiele radosnych elementów - przypomina. Jest też, a raczej była, bo w ubiegłym roku to wydarzenie nie doszło przez pandemię do skutku , uczestniczką Miasteczka Złotnickiego. Namawiała zduńskowolan do brania udziału w Budżecie Obywatelskim Zduńskiej Woli. Dzięki temu w karsznickim skansenie powstał pawilon wystawienniczy, przypominający na miarę XXI wieku dzieje tej dzielnicy miasta, kolejnictwa. Marzy jej się poza tablicą upamiętniającą zamordowanych przed 77 laty przez Niemców kolejarzy zrobić wokół pomnika masz z flagą i oświetlenie. A także tablica upamiętniająca nie tylko kolejarzy, ale także członków ich rodzin. Jak choćby Marię Kałużewską, która była w czasach okupacji łączniczką AK, a potem trafiła do obozu koncentracyjnego w Auswitz-Birkenau, gdzie była brutalnie pobita podczas przesłuchania, a daty jej tragicznej śmierci wciąż są rozbieżne. Także i to jest jest zamysłem pani Zeni: ustalić, kiedy dokładnie Maria Kałużewska zmarła! I w końcu się udało! Data 21 lutego 1944 roku, a nie jak wcześniej podawano 22 lutego. Potwierdziła to córka pani Marii, Danuta Okoń, która cudem ocalała przed wywózką do Niemiec. Prywatnie, o czym przypomina Zenobia Radwańska, zamordowana łączniczka była spokrewniona z Maksymilianem Marią Kolbe, poprzez swojego dziadka, który był bratem matki Kolbego – Mariannę z domu Dąbrowską.
- Właśnie podsumowaliśmy zbiórkę na nową tablicę - cieszy się zduńskowolanka. I dodaje, że do specjalnych puszek trafiło w sumie 3.255 złotych. - To starczy. Może nawet ciut zostanie, ale w końcu uroczystości, które odbywają się przy karsznickim pomniku będą miały oprawę, na którą bohaterowie wojenni zasługują. Każdego roku 25 lutego na uroczystości upamiętniające bohaterstwo Sylli i Kałużewskiego oraz męstwo wszystkich karsznickich kolejarzy przychodzi tu wielu mieszkańców. Jestem dumna, ale też wdzięczna, że podczas kolejnej rocznicy będziemy mogli spotkać się przy odnowionym monumencie – podkreśla. Ale Radwańska pragnie, by pozyskiwać pieniądze także dla współczesnych. Jak choćby dla Miejskiej Orkiestry Dętej, działającej w Karszniach.
- Składaliśmy wnioski do Budżetu Obywatelskiego " Łódzkie Na Plus" na Paradę Orkiestr Dętych w Zduńskiej Woli oraz na wydarzenie "Rozwijamy Talenty , Pielęgnujemy Tradycję. Współpraca z Miejską Orkiestrą Dętą o tradycjach kolejowych w Karsznicach" Każdy projekt dostał wystarczająco dużo głosów i będzie realizowany. Ostatni chcemy zrealizować we wrześniu, bo na razie mamy czas pandemii i liczne obostrzenia. Na każdy dostaliśmy po czterdzieści tysięcy. To zastrzyk finansowy, który pozwoli naszej orkiestrze rozwinąć skrzydła. Może też i w końcu dojdzie do parady - wylicza zduńskowolanka, związana z Karsznicami. Karszniczanka bierze też udział w innych akcjach. Jak choćby w kwestach na ratowanie nagrobków zduńskowolskiego cmentarza. W jej sklepie zbierane też były podpisy za uratowaniem przed likwidacją Biblioteki Pedagogicznej w Zduńskiej Woli.
- Zenobia Radwańska, choć jest członkiem Towarzystwa Przyjaciół Zduńskiej Woli od niedawna, to już dała się poznać jako działaczka mocno zaangażowana w sprawy Zduńskiej Woli. Celem naszego Towarzystwa jest dobro Zduńskiej Woli, a ona to dobro naszemu miastu niesie. Mimo że często nie jest łatwo, to nie załamuje rąk, tylko próbuje na wszelkie dostępne sposoby, osiągnąć założony cel. Takich ludzi w naszej Zduńskiej Woli jest mało, zwłaszcza dziś kiedy słowo praca społeczna dla wielu młodych osób jest słowem abstrakcyjnym, a często wywołującym śmiech i wtrącenia typu - co ja z tego będę miał. Myślę, że postawa Zenobii Radwańskiej niektórych motywuje do działania, a innych skłania do refleksji i myślenia, i to chyba zwłaszcza zduńskowolskich urzędników, czy często to co robią i otrzymują za to wynagrodzenie, jest w pełni adekwatne do tego, co Ta zduńskowolanka wykonuje całkowicie społecznie – mówi Jarosław Stulczewski, prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Zduńskiej Woli.

KaMiS

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyZaginęła mi teściowa i...

Przejęty mężczyzna przychodzi na policję i mówi:
- Chciałbym zgłosić zaginięcie teściowej.
Policjant się pyta: - Od kiedy teściowej nie ma?
- Od miesiąca.
- To czemu pan przyszedł dopiero teraz??
- Bo ja w ten cud jeszcze teraz nie mogę uwierzyć!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u