Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Potrąceniem kobiety przez prezydenta Sieradza zajmuje się teraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi pod nadzorem Biura Kontroli Komendy Głównej Policji i prokuratury

Potrąceniem kobiety przez prezydenta Sieradza zajmuje się teraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi pod nadzorem Biura Kontroli Komendy Głównej Policji i prokuratury

potracenie1Od kilku dni Sieradz, konkretnienie prezydent tego miasta nie schodzi z czołówek newsów w mediach ogólnopolskich. I to nie dlatego, że wielkimi krokami zbliża się Sieradz Open Hair Festival! A wszystko to za sprawą zdarzenia drogowego z udziałem blisko 80-letniej kobiety, jakie miało miejsce w marcu tego roku, a media poinformowały o nim dopiero na koniec czerwca.

 

24 marca br. w niedzielny poranek, około godz. 7 prezydent Sieradza, Paweł Osiewała skręcał na parking galerii handlowej (bezpośredni wyjazd na ulicę uniemożliwia skręt w lewo – jest tam podwójna linia ciągła). W tym czasie z jego prawej strony po jezdni poruszała się starsza pani. Na zapisie zdarzenia z monitoringu galerii widać, jak samochód skręca, przejeżdża bardzo blisko, uderza, albo tylko potrąca lekko 80-letnią kobietę. Ta przewróciła się, a samochód prowadzony przez Pawla Osiewałę - jak gdyby nigdy nic się nie stało - w tym czasie odjechał (https://www.youtube.com/watch?v=8TYaOtLlYpY&feature=youtu.be&fbclid=IwAR0EU8GI1NiuYuw3I83_IbhibXsGfAYsUuhl4sJREPERUDXGxpoo2A_47zM ).
Za spowodowanie kolizji Paweł Osiewała został ukarany mandatem w wysokości 300 zł. Według policji wysokość kary była tu uzależniona od obrażeń kobiety. A te rzekomo nie spowodowały uszczerbku na zdrowiu powyżej siedmiu dni. Czy tak było faktycznie? Sprawa znów będzie analizowana. Potrąceniem kobiety - po nagośłnieniu zajścia w mediach - przez prezydenta Sieradza zajmuje się teraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji. Sprawę nadzoruje tym razem też prokuratura. Kobieta tego feralnego dnia nie zgłosiła się ani do lekarza, ani do szpitala!
Seniorka mimo widocznego na nagraniu upadku po zderzeniu z samochodem wstała z jezdni o własnych siłach i udała się do pobliskiego kościoła. O całym wypadku opowiedziała potem rodzinie. Ta - a dokładnie jej córka - sprawę zgłosiła na policję. Sieradzkim policjantom niemal trzy miesiące zajęło ustalenie, do kogo należał samochód biorący udział w tym zdarzeniu i kto nim wówczas kierował. Po sprawdzeniu i zabezpieczeniu monitoringu okazało się, że pojazd był leasingowany przez kobietę (żonę prezydenta Osiewały - przyp. siewie.tv). Kiedy okoliczności zdarzenia wyszły na jaw w Sieradzu i nie tylko zawrzało. W miniony piątek działacze Agrounii, czyli nowej na rynku politycznym partii PRAWDA okleili samochód prezydenta folią. "Tydzień temu 33 osoby biorące udział w proteście na Placu Zawiszy dostały mandaty na kwotę w sumie 50 tys złotych (od 700 do 4000 zł na osobę).
Bronili upadających gospodarstw i duszenia rolnictwa przez korporacje oraz banksterów. Prezydent Sieradza (rodzinne tereny Unii Warzywno Ziemniaczanej) uderzył autem w kobietę i uciekł z miejsca zdarzenia!! Kara? 300 zł mandatu od policji. Kpina! Wczoraj sprawa ujrzała światło dzienne (wydarzenie z marca tego roku). To musiało spotkać się z ostrą reakcją Michała Kołodziejczaka." - poinformowali na FB działacze Agrounii. I przeprowadzili relację z ofoliowania samochodu prezydenta Sieradza.
Kołodziejczak na swoim profilu na FB napisał 28 czerwca: "Potrącić i uciec - zadanie (prawo?) polityka. Zamieść pod dywan i udać, że nic się nie stało - zadanie (prawo?) policji i polityków. Karą za to wszystko będzie wstyd i hańba, a w konsekwencji powinna być eliminacja z życia politycznego. 300 zł mandatu to kpina i śmiech wskazujące na brak powagi państwa prawa." Kiedy sprawa zdarzenia z 24 marca została nagłośniona przez media ogólnopolskie, głos w sprawie zajął także Osiewała i Komenda Powiatowa Policji w Sieradzu. Ten pierwszy wyznał, że nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego nie zauważył poszkodowanej, że był na tyle nieuważny, że nie widział jak się przewraca. To nie miało prawa się zdarzyć. Przeprosił także za całe zajście. Najnowsze stanowisko policji podajemy poniżej.

Stanowisko dot. czynności wykonanych przez Policję wobec Prezydenta Sieradza /pisownia oryginalna - przyp.

Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu wykonali czynności określone wyraźnie przepisami kodeksu w sprawach o wykroczenie wobec Prezydenta Miasta Sieradz. Policjant prowadzący postępowanie czynności wykonywał zgodnie z przepisami określonymi w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenie, kodeksie wykroczeń i ustawy prawo o ruchu drogowym.
To policjanci w prowadzonym postępowaniu w sprawie o wykroczenie i po szczegółowej analizie zgromadzonego materiału ustalili obwinionego o popełnienie tego wykroczenia. Dzięki zgromadzonym przez nich dowodom ustalono kierującego pojazdem.
W związku z doniesieniami medialnymi oraz wątpliwościami co do kwalifikacji prawnej zdarzenia czynności kontrolne w tej sprawie prowadzi Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi pod nadzorem Biura Kontroli Komendy Głównej Policji. Ponadto materiały postępowania w sprawie o wykroczenie w całości zostały przekazane Prokuraturze celem dokonania niezależnej, bezstronnej oceny postępowania policjantów w tej sprawie.
W marcu br. otrzymaliśmy zgłoszenie dot. "potrącenia" pieszej. Z zeznań zawiadamiającej oraz poszkodowanej wynikało, że poszkodowana kobieta idąca do kościoła została "potrącona" przez kierującego samochodem "ciemnego koloru", nie była w stanie podać innych bliższych danych. Kierujący miał nie zatrzymać się, natomiast sama poszkodowana po tym zdarzeniu poszła do kościoła, a następnie po mszy świętej wróciła do domu, gdzie o zdarzeniu opowiedziała córce, która zdecydowała o zgłoszeniu tego faktu. Poszkodowana nie korzystała z pomocy lekarskiej czy szpitalnej.
Policjanci w tej sprawie poza wysłuchaniem poszkodowanej zabezpieczyli monitoring zarejestrowany przez kamery znajdujące się na prawdopodobnej trasie przejazdu. Nagrania zostały poddane szczegółowej analizie, co pozwoliło wytypować pojazd, który mógł uczestniczyć w tym zdarzeniu. Pojazd zarejestrowany był na jeden z podmiotów (leasing). Ustalenie faktycznego właściciela trwało kilka tygodni wobec konieczności uzyskania informacji z firmy leasingującej, do której zostały niezwłocznie wysłane zapytania. Faktycznym właścicielem samochodu była kobieta, ale jak się okazało tego dnia autem kierował Prezydent Miasta Sieradza. Mężczyzna po stawieniu się do jednostki policji po przedstawieniu zapisu monitoringu przyznał, że jest sprawcą tego zdarzenia. Jednocześnie podkreślił, że nie zdawał sobie sprawy, że w ogóle do takiego zdarzenia doszło. Zgodził się przyjąć mandat karny w związku z popełnieniem wykroczenia niezachowania należytej ostrożności przez prowadzącego pojazd tj. wykroczenia z art. 98 kodeksu wykroczeń, zgodnie z przepisami KPOW. Odjazd z miejsca kolizji nie podlega penalizacji. "
Działacze Platformy Obywatelskiej domagają się od prezydenta Osiewały, aby zrezygnował ze stanowiska. Podobnie działacze partii PRAWDA. Dymisji P.Osiewały domaga się też wielu mieszkańców Sieradza. P.Osiewała już odniósł się do tych apeli. Twierdzi, że z funkcji prezydenta Sieradza nie zrezygnuje.

KaMi S

Fot. z FB

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u