Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Kradł i kradł, do czasu. Recydywista zatrzymany przez sieradzkich policjantów

Kradł i kradł, do czasu. Recydywista zatrzymany przez sieradzkich policjantów

259-127074Sieradzcy policjanci zatrzymali 38-latka, który okradł teren budowy. Okazało się że tego samego dnia mężczyzna włamał się do sąsiedniego domu, skąd ukradł narzędzia budowlane. Ponieważ działał w warunkach recydywy, grozi mu kara nawet do 15 lat więzienia. Policjanci odzyskali skradzione przedmioty.

 

Wieczorem 3 marca policjantów powiadomiono o kradzieży. Wykorzystując nieobecność właścicieli, sprawca wszedł na teren posesji, a potem dostał się do domu w budowie. Skradł urządzenia elektryczne i elektronarzędzia o wartości ponad 2.000 złotych. Jadąc na miejsce interwencji funkcjonariusze Wydziału Prewencji sieradzkiej komendy zwrócili uwagę na mężczyznę pchającego drogą taczkę. Na niej znajdowały się skradzione urządzenia. 38-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego został zatrzymany. Na taczce znajdowały się także przedmioty niepochodzące z okradzionej posesji. Policjanci szybko ustalili, że 38-latek tego samego dnia włamał się do drewnianego domku, skąd ukradł narzędzia budowlane o wartości około 800 złotych. Wszystkie odzyskane przedmioty policjanci zwrócili właścicielom.
Zatrzymany 38-latek został osadzony w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Ponieważ czynów tych dopuścił się w warunkach recydywy, grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u