Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Z Tygodnika EXTRA do siewie.tv „Ratusz” odbity z rąk Greków!

Z Tygodnika EXTRA do siewie.tv „Ratusz” odbity z rąk Greków!

DSCN7996Przedstawiciele greckiej firmy Intrakat, która wygrała przetarg i z udziałem podwykonawców wybudowała w Zduńskiej Woli budynek „Ratusza” - Zduńskowolskiego Centrum Integracji, nie mają już dostępu do obiektu. Współpraca z grecką firmą niemal od samego początku była, delikatnie mówiąc, trudna. Równie trudne były próby odbioru gotowego budynku, dlatego władze Miasta Zduńska Wola podjęły kroki niczym z filmu akcji.

 

9 października w późnych godzinach popołudniowych prezydent Piotr Niedźwiecki w asyście swego zastępcy Pawła Jegiera, dyrektor Miejskiego Domu Kultury Jolanty Zięby – Gzik oraz dyrektor Biura Rozwoju i Inwestycji Urzędu Miasta Katarzyny Hess, przy wsparciu firmy ochroniarskiej przejęli budynek „Ratusza”!

Mimo, że budowa gmachu ZCI dobiegła końca, a obiekt uzyskał wszelkie pozwolenia na użytkowanie, to miasto miało problem z przejęciem go od wykonawcy. Grecka firma utrudniała przekazanie „Ratusza” miastu, próbując wymóc na władzach miasta rezygnację z naliczonych kar umownych. Nie wpuszczono również do obiektu firmy, która wygrała przetarg na jego wyposażenie. Miasto nałożyło na grecką firmę 3 644 124, 41 zł kary za niedotrzymanie terminu realizacji inwestycji oraz 304 794, 00 zł kary z tytułu opóźnienia realizacji umowy dotyczącej wykonania aranżacji wnętrz.

Miejskie władze z jednej strony chciały jak najszybciej otworzyć obiekt dla mieszkańców, a z drugiej - zadbać o interes miasta, a więc nie rezygnować z nałożonych kar umownych. Grecka firma na całym etapie inwestycji wykazywała brak chęci do współpracy, co więcej, szczególnie w ostatnim czasie utrudniała otwarcie obiektu. Gotowy już do użytkowania „Ratusz” stał się w rękach wykonawcy kartą przetargową, dzięki której chciano wymusić na inwestorze szereg ustępstw, przede wszystkim finansowych.

- Zadbaliśmy o interes miasta w najlepszy możliwy sposób. Zakończyliśmy inwestycję, uzyskaliśmy pozwolenie na użytkowanie i naliczyliśmy należne miastu kary umowne. Jesteśmy bardzo konsekwentni w działaniu, by bronić interesu naszego miasta. Zapewniam również, że zatrzymane środki finansowe pozwolą na pokrycie naliczonych kar umownych. Nasza determinacja wzmacniana była tym, że chcieliśmy zadbać o pełną zapłatę na rzecz podwykonawców, którym Grecy nie zapłacili za roboty. Z wielkim trudem, mając tak niesolidnego wykonawcę doprowadziliśmy tę inwestycję do końca, przede wszystkim kosztem zdrowia i zaangażowania wielu osób. Udział w tym mieli nie tylko kierujący całą akcją prezydent Piotr Niedźwiecki, ale także pani mec. Małgorzata Ircha, inspektorzy i pracownicy Biura Rozwoju i Inwestycji – wyjaśnia Paweł Jegier, wiceprezydent Zduńskiej Woli.

- Szczególne podziękowania za wytrwałość należą się pani dyrektor Katarzynie Hess, która z pełnym poświęceniem wręcz walczyła na tej budowie o to, by obiekt był wykonany w sposób należyty oraz aby wszelkie rozliczenia z wykonawcą zabezpieczały interes miasta. Jestem usatysfakcjonowany tym, że udało nam się podjąć odważną, „męską decyzję” i ją skutecznie zrealizować. Z trudem dotrwaliśmy z tym wykonawcą do końca inwestycji, rozważając po drodze różne scenariusze. Jestem przekonany, że zrealizowaliśmy ten najkorzystniejszy dla naszego miasta, a każdy kto choć przez chwilę miał kontakt z firmą Intrakat i poznał sposób funkcjonowania ich przedstawicieli potwierdzi, że postąpiliśmy odważnie, ale i trafnie, reagując bardzo stanowczo i to w odpowiednim czasie. Przeprowadziliśmy akcję zgodnie z prawem, skutecznie przejmując „Ratusz” dla mieszkańców Zduńskiej Woli – mówi Paweł Jegier. Od redakcji „Extra” dodamy, że do osób, które oddały swe serce, by budowę „Ratusza” doprowadzić do końca, jednocześnie chroniąc interes miasta, należy dołączyć zastępcę prezydenta miasta Pawła Jegiera.

Uroczyste otwarcie „Ratusza” zaplanowano na 25 października (godz.15). Wcześniej będą już tam organizowane wydarzenia kulturalne.

(RAW/P.M.)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u