Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Poszukiwania zaginionych podczas penetrowania niemieckiego wraku nadal trwają

Poszukiwania zaginionych podczas penetrowania niemieckiego wraku nadal trwają

11745743_864597206967906_1645552083113445307_nMijają kolejne tygodnie od czasu, kiedy niedaleko Helu (więcej na : --> Śledztwo w sprawie zaginięcia dwóch nurków na Bałtyku. Jednym z nich jest sieradzanin) zaginęło dwóch nurków podczas penetrowania wraku niemieckiego okrętu Franken, zatopionego przez radzieckie samoloty 8 kwietnia 1945 r. Ta tragedia wydarzyła się 28 czerwca około godz. 14. Nurkowie mieli zejść pod wodę na godzinę, góra 70 minut. Kiedy nie wypłynęli, rozpoczęto akcję ratunkową. Obaj zaginieni byli doświadczonymi nurkami.

 

Jednym z uznanych za zaginionych jest sieradzki przedsiębiorca Maciej Wielowski (lat 36). Drugim jego kolega, 29-letni Kuba. Niestety, do tej pory nie udało się odnaleźć ich ciał. Jak oceniają nurkowie znający wrak położony nawet 75 metrów pod wodą, poszukiwania zaginionych są wyjątkowo trudne. Przypomnijmy, że Prokuratura Rejonowa w Pucku prowadzi od 30 czerwca postępowanie wyjaśniające w tej tragicznej sprawie. Do wyjaśnienia jest bardzo wiele wątków, począwszy od sprawdzenia, czy nurkowie mieli odpowiedni i sprawny sprzęt, czy posiadali odpowiednie zezwolenia i uprawnienia do nurkowania na tych głębokościach. Czy mieszkanka gazowa w butlach, które wzięli do nurkowania, była właściwa! Postępowanie wciąż trwa. Kiedy się skończy, nie wiadomo. Zgodnie treścią przepisów kodeksu cywilnego za zmarłego może zostać uznany zaginiony, jeżeli upłynęło 10 lat od końca roku, w którym według istniejących wiadomości dana osoba jeszcze żyła. W przypadku osoby, która w chwili uznania za zmarłego ukończyłaby 70 lat, wystarczy upływ 5 lat. Co więcej, uznanie za zmarłego nie może nastąpić przed końcem roku kalendarzowego, w którym zaginiony ukończyłby dwadzieścia trzy lata.

Poniżej podajemy relację Krzysztofa Starnowskiego z jednej z akcji poszukiwawczych na Frankenie (zachowana oryginla pisownia):

19 lipca. Po tygodniowej przerwie kiedy poszukiwania Marynarki Wojennej nie przyniosły efektu postanowiliśmy z Pawłem i Andrzejem jeszcze raz wrócić na Frankena celem odnalezienia Kuby i Maćka. Wydawało nam się, że wszystkie istotne miejsca przeszukaliśmy ale fakt że nie ma ich również poza wrakiem zasiał w nas wątpliwości czy aby na pewno przeszukaliśmy wrak wystarczająco dokładnie. W sumie wykonaliśmy trzy nurkowania w dniach 16-18 lipca przeszukując ponownie cała nadbudówkę, rozerwane fragmenty blach od strony dziobowej nadbudówki oraz dodatkowo wszystkie ładownie i maszynownie. Warunki nas nie rozpieszczały i woda miała przejrzystość od 3-8 m. Poszukiwania niestety nie wniosły nic nowego i ze względu na przejrzystość wody nie możemy wykluczyć że Maciek i Kuba nie znajdują się jeszcze na wraku. We wszystkich pomieszczeniach jest fatalna widoczność i dopiero porządny wlew zimnej wody pozwoli na dobre sprawdzenie maszynowni i jeszcze paru pomieszczeń na śródokręciu. Po wspólnej dyskusji z Pawłem i Andrzejem dalej przypuszczamy, że końcowy etap tragedii miał miejsce na linie deco i ciała chłopaków opadły na dno. Rejon który został przez nas najsłabiej zbadany to porozrywane szczątki na dziobowej części nadbudówki i szczątki na dnie na prawej burcie przy nadbudówce. Słaba przejrzystość wody nie pozwoliła nam tego miejsca dobrze przejrzeć a sonary MW ze względu na zalegające tam śmieci mogły nie wyłapać echa Kuby i Maćka. Te miejsca warto by przejrzeć kiedy woda się znacząco poprawi no i oczywiście również wspomnianą wcześniej maszynownie również przy lepszej widoczności. Drugi pomysł to przeszukanie sonarem rejonu na południowy- zachód od nadbudówki ale o znacznie większym zasięgu ( kilkaset metrów ) bo w trakcie wypadku najprawdopodobniej był prąd SW. Na nasze nurkowania dostaliśmy zgodę Urzędu Morskiego i dostanie ją najprawdopodobniej każda jednostka zajmująca się profesjonalnie wożeniem płetwonurków. Mam w związku z tym apel do przewoźników by wystąpili o pozwolenia a do nurków wrakowych, że jeśli mieliście w planach nurkowania na Frankenie to w trakcie ich wykonywania rozglądajcie się zwłaszcza w tych rejonach o których wspomniałem (zaznaczone na czerwno). Przekazujcie też swoje uwagi przewoźnikom by w przyszłości koordynować działania. Kuba i Maciek byli jednymi z nas i należy im się z naszej strony choć odrobina wysiłku by odnaleźć ich ciała. Krzysztof Starnawski (https://www.facebook.com/media/set/?set=oa.878670138894042&type=1&pnref=story)

Opr. ED

Fot.: https://www.facebook.com/media/set/?set=oa.878670138894042&type=1&pnref=story

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKwarantanna i seks

Po kilkunastu dniach kwarantanny żona pyta męża:
- Zdzisiu, skarbie, nie masz ochoty na seks?
- Mam, mam i to jaką... Ale przecież nie można jeszcze wychodzić z domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u