Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności 82-letni ojciec poszedł do lekarza i zostawił w samochodzie bezradnego, chorego syna!

82-letni ojciec poszedł do lekarza i zostawił w samochodzie bezradnego, chorego syna!

82lataPo informacji mieszkanki Zduńskiej Woli policjanci otworzyli samochód, w którym siedział zamknięty mężczyzna chory na autyzm. Był bezradny i nie potrafił sam otworzyć samochodu. Zostawił go tam 82-letni ojciec, który... poszedł do lekarza.

We wtorek 2 bm. około godziny 15 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli został zaalarmowany przez zduńskowolankę. Kobietę przeraziła sytuacja na parkingu przy ulicy Staffa. W zaparkowanym samochodzie, w nasłonecznionym miejscu siedzi zamknięty, dziwnie zachowujący się mężczyzna. Policjant natychmiast wysłał tam patrol interwencyjny. W samochodzie opel corsa znajdował się spocony i wystraszony mężczyzna. Nie można było się z nim porozumieć. Wyglądał na osobę chorą na autyzm. Funkcjonariusze wezwali na miejsce karetkę pogotowia. Następnie, wykorzystując lekko uchyloną szybę w tylnych drzwiach samochodu, osunęli szybę w dół, dostając się do klamki od drzwi. Po ich otwarciu dosłownie wyjęli 30-latka z samochodu. Po zbadaniu go lekarz pogotowia oświadczył, że na szczęście pomoc przyszła w porę i jest on w miarę dobrej kondycji. Nie potrzebuje hospitalizacji. Po kilku minutach do policjantów przyszedł właściciel pojazdu, 82-letni mieszkaniec Sieradza. Oświadczył, że zostawił syna w samochodzie, bo miał umówioną wizytę lekarską. Potwierdził, że syn jest chory. Przeprosił za swoje postępowanie wyjaśniając, że wizyta przedłużyła się. Stróże prawa tym razem przeprowadzili z sieradzaninem rozmowę ostrzegawczą i zakończyli interwencję. Podziękowania należą się zduńskowolance, która w porę powiadomiła dyżurnego policjanta o fakcie pozostawienia człowieka w rozgrzanym samochodzie. Wysokie temperatury w połączeniu z brakiem rozsądku i wyobraźni są bardzo niebezpieczne. Apelujemy, by nie zostawiać w samochodzie, nawet na chwilę, dzieci, ludzi chorych i zwierząt. Przy upałach we wnętrzu pojazdu robi się swego rodzaju ,,piec'', w którym temperatura jest znacznie wyższa od tej na zewnątrz. Nie doprowadzajmy do takich niebezpiecznych sytuacji. Mandat karny w wysokości 500 złotych to najmniejsza konsekwencja. rzez brak rozwagi możemy mieć na sumieniu czyjeś życie.

Nie bądźmy obojętni. Gdy zauważymy, że jakaś osoba czy zwierzę znajduje się w sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu poinformujmy o wszystkim policję dzwoniąc pod numer tel. alarmowego 997 lub 112. Policjanci zwracają szczególną uwagę na takie sytuacje. Pamiętajmy też o tym, że jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że dłuższe pozostawanie psa w aucie zagraża jego życiu, mają prawo użyć wszelkich środków umożliwiających wydostanie go z pojazdu – włącznie z wybiciem szyby. Mika S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyNie jest dobrze...

Nauczyciel tuż przed oddaniem uczniom prac ze sprawdzianem z matematyki mówi do uczniów:
- Opowiem wam teraz anegdotę, którą przywołuję często w takiej sytuacji. Otóż w czasach PRL-u była stosowana, jak może wiecie, dość ścisła cenzura. Zdarzyło się, że pewnej wsi chciał dać koncert zespół o zaskakującej nazwie "Przejebane".
Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc w obawie przed cenzurą sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę zespołu na "Nie Jest Dobrze". Historia skończyła się happy endem. Zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłem wasze prace. Nie jest dobrze...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u