Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Grzybiarz odkrył uprawę marihuany

Grzybiarz odkrył uprawę marihuany

policja2Dyżurny komendy Policji został poinformowany przez grzybiarza o tym, że w jednym z lasów na terenie gminy Wierzchlas znajduje się uprawa prawdopodobnie konopi indyjskich. Policja sprawdziła. Informacja okazała się prawdziwa!

 

- Policjanci z Wydziału Kryminalnego natychmiast zainteresowali się sprawą. Na miejscu okazało się, że zbierający grzyby rzeczywiście natrafił na krzak konopi. Obok widoczne były ślady po wykopaniu innych krzewów co mogło świadczyć o uprawie środków odurzających. Kiedy część ekipy policyjnej szukała w lesie innych miejsc z krzakami konopi, przy ujawnionej roślinie pozostał jeden z funkcjonariuszy. Po chwili do uprawy zbliżyło się dwóch młodych mężczyzn. Niczego nie podejrzewając głośno między sobą rozmawiali. Policjant usłyszał, jak jeden z nich mówił, że ktoś wyciął im krzaki. Gdy mężczyźni usłyszeli komendę: „stój policja”, nie próbowali uciekać. Okazało się, że byli to bracia, którzy od razu przyznali się do uprawy konopi. Policjantom powiedzieli, że przyszli podlać rośliny nawozem. Policjanci zabezpieczyli w sumie siedem krzaków konopi indyjskich, przy czym w trzech były już obcięte liście. Ponadto w trakcie przeszukania miejsca zamieszkania braci stróże prawa zabezpieczyli susz marihuany oraz wagę i tak zwany kruszak służące do wytwarzania środków odurzających.

Podejrzani przyznali się do uprawy, posiadania narkotyków oraz przyrządów do ich produkcji. Grozi im do 3 lat pozbawiania wolności - mówi w Radiu Ziemi Wieluńskiej rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu, Waldemar Kozera.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyNie jest dobrze...

Nauczyciel tuż przed oddaniem uczniom prac ze sprawdzianem z matematyki mówi do uczniów:
- Opowiem wam teraz anegdotę, którą przywołuję często w takiej sytuacji. Otóż w czasach PRL-u była stosowana, jak może wiecie, dość ścisła cenzura. Zdarzyło się, że pewnej wsi chciał dać koncert zespół o zaskakującej nazwie "Przejebane".
Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc w obawie przed cenzurą sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę zespołu na "Nie Jest Dobrze". Historia skończyła się happy endem. Zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłem wasze prace. Nie jest dobrze...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u