Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Klubu Razem dla Rozwoju już w Radzie Miasta Zduńska Wola nie ma

Klubu Razem dla Rozwoju już w Radzie Miasta Zduńska Wola nie ma

razemzdwolanMiniony tydzień przyniósł wiele zmian w Radzie Miasta Zduńska Wola. Dwóch radnych Robert Florczak i Dariusz Kmiecik 16 stycznia przestali być radnymi niezależnymi i zgłosili chęć pracy w Klubie Prawa i Sprawiedliwość (szczegóły na: --> http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7751-klub-prawa-i-sprawiedliwoci-w-radzie-miasta-zduska-wola-ma-druzgocc-wikszo). Z kolei w piątek, 19 bm. przed sesją nadzwyczajną okazało się, że nie ma już w tej Radzie Klubu Razem dla Rozwoju, który powstał jako opozycja dla Klubu PiS w 2015 roku.

 

Rezygnację w jego pracach złożył Jacek Krata (Na zdjęciu. Z zawodu listonosz jest bardzo zaangażowany szczególnie na Osiedlu 1000-lecia, od którego wyborców uzyskał mandat radnego). Dodajmy, że z tego Klubu w ostatnich wyborach starał się o reelekcję także obecny prezydent Zduńskiej Woli Piotr Niedźwiecki. Z sukcesem!

Do tej pory ten klub liczył troje członków. Poza Kratą należały do niego Ewa Balcerzyk (lekarka z Karsznic) i Ewa Marszałek (nauczycielka, związana z osiedlem Południe). Rezygnacja Kraty skutkowała tym, że klub został rozwiązany. Aby dalej funkcjonował w strukturach RM musiałby liczyć co najmniej trzy osoby. A tylu już po tej rezygnacji nie ma. Jego dotychczasowi członkowie są rzekomo od tej pory radnymi... niezależnymi. J. Krata zapowiedział, że nie będzie się "przyklejał" do żadnego z działających w RM klubów. Aktualnie zostały w niej dwa kluby: związane z PiS i z Platformą Obywatelską.

KaMi S

Fot. Wlot/Fb

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u