Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Świetlice środowiskowe

Świetlice środowiskowe

sieradzRozstrzygnięto konkurs na dofinansowanie świetlic środowiskowych w roku 2018, które funkcjonują na terenie Miasta Sieradza.Takie dofinansowanie otrzymały cztery świetlice prowadzone przez organizacje pozarządowe.

 

Jak informuje nas Michał Sitarek z Referatu Promocji UM w Sieradzu, są to następujące placówki : świetlica Towarzystwa Przyjaciół Dzieci dla 30 dzieci (koszt dofinansowania - 37.000 zł.), świetlica „Światełko Dzikuska” przy Klasztorze Sióstr Urszulanek dla 25 dzieci (koszt dofinansowania - 33.500 zł.), świetlica Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych „Dary Losu” dla 14 dzieci (31.000 zł), świetlica Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych „Uśmiech Dziecka” przy Szkole Podstawowej Integracyjnej nr 8 dla 50 dzieci (43.500 zł) Na to zadanie Samorząd Miasta Sieradza przeznaczył kwotę 145.000 zł.

Obok świetlic prowadzonych przez organizacje pozarządowe na terenie miasta funkcjonują także dwie takie placówki prowadzone przez MOPS w Sieradzu. Są to: świetlica dla dzieci „Promyk” dla 23 dzieci, która otrzymała dofinansowanie w kwocie 10.425 zł. oraz świetlica „U Żaków” na osiedlu Dziewiarz dla 14 dzieci - 27.236 zł. Na prowadzenie świetlic środowiskowych z budżetu Miasta Sieradza przeznaczono łącznie kwotę 182.661 zł.

W świetlicach tych zapewnia się dzieciom opiekę, pomoc w wyrównywaniu zaległości w nauce, przeciwdziałanie nudzie poprzez rozbudzanie zainteresowań, stworzenie przyjaznej atmosfery. We wszystkich świetlicach prowadzone jest dożywianie dzieci.

(opr.KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u