Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Co to jest patriotyzm?

Co to jest patriotyzm?

PIORNIK1O patriotyzmie wiem zapewne niewiele, bo tylko tyle co nauczyli mnie w szkole i w domu. Niektórzy, bardziej doświadczeni powiedzą zatem, że nic, bo przecież sam, na szczęście, nigdy nie musiałem chwytać za broń, aby walczyć o wolność i niepodległość. Nie byłem ranny w żadnym powstaniu, nie odczułem straty bliskich, bo tych, którzy zginęli w obronie ojczyzny nie miałem przecież prawa poznać. Nasze pokolenie ma wszystko podane na tacy i widocznie miesza nam się w głowach, ale wiem jedno. Wiem, co patriotyzmem nie jest.

Na pewno nie jest nim zbiorowisko grubiańskich ludzi, których łączy nienawiść, taranujący wszystkich i wszystko co stanie im na drodze – to jest głupota i zaślepienie. Nie jest nim obrona ludzi biorących udział w takim procederze – to jest strach o własne interesy i mamienie „ciemnego ludu”. Nie jest nim przemoc w stosunku do osób, które mają inne zdania, poglądy, religię lub kolor kurtki(!) – to jest chorobliwa nietolerancja i zezwierzęcenie (z całym szacunkiem do Bogu ducha winnych zwierząt). Nie jest nim również sztuczne stwarzanie konfliktów i skłócanie ludzi, ani też załatwianie własnych porachunków kosztem innych i usprawiedliwianie się umiłowaniem i obroną ojczyzny – to jest zwyczajne kłamstwo i zepsucie. Mógłbym wymieniać tak jeszcze długo.

Szanuję miejsce, w którym się urodziłem i w którym mieszkam. Aby uczcić święta narodowe przed moim domem wywieszamy biało-czerwoną flagę, dwa razy w roku. W podstawówce, do której chodziłem, nauczyłem się wielu patriotycznych piosenek, które pamiętam do dziś. Na akademie szkolne zapraszani byli kombatanci. Zawsze ich podziwiałem i szanowałem, teraz też. W ubiegłym roku uczestniczyłem w biegu dla Żołnierzy Wyklętych. Dysponuję wiedzą historyczną o mojej ojczyźnie i rodakach. Szanuję mienie publiczne - nie śmiecę, nie niszczę przystanków autobusowych, chodników itp. Szanuję również ludzi, którzy mieszkają tutaj razem ze mną. Jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Dbam o mój język, aby moje słownictwo było poprawne i kulturalne. Nie głosuję, bo nie mogę, ale namawiam do tego moich rodziców i dziadków. Obserwuję scenę polityczną i kształtuję własne poglądy. Jestem świadomy siebie, mojej narodowości, praw, obowiązków oraz miejsca w świecie. Myślę, że właśnie to jest patriotyzm, nie heroiczny, fanatyczny czy wynikający z potrzeby sytuacji, po prostu zwyczajny i otwarty.

Filip Jaźwiński

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u