Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Sprawa bakterii E.Coli, jakie latem wykryto w zduńskowolskich basenach będzie miała finał w sądzie

Sprawa bakterii E.Coli, jakie latem wykryto w zduńskowolskich basenach będzie miała finał w sądzie

DSCN9638Pełnomocnik rodziców dziewczynki, która zachorowała po tym, jak pod koniec lipca korzystała ze zduńskowolskiego basenu w ośrodku Relaks złożył do prokuratury w Zduńskiej Woli zażalenie. Przypomnijmy, że ta Prokuratura Rejonowa prowadziła postępowanie wyjaśniające, czy wykryte wówczas przez sanepid w basenach bakterie E.Coli mogły mieć wpływ na zdrowie, a nawet życie korzystających z kąpieli osób (http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7077-powiatowa-stacja-sanitarno-epidemiologiczna-w-zduskiej-woli-zoya-doniesienie-do-prokuratury-na-qrelaksq).

 

Zwłaszcza, że inspektorzy sanepidu poinformowali o bakteriach Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, które wówczas zarządzało Relaksem i nakazali zamknięcie dużego basenu oraz brodzika. Mimo tego baseny były otwarte. Zorganizowano nawet Nocne Pływanie.

Śledztwo zostało umorzone miesiąc temu (http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7731-sprawa-bakteryjnego-zagroenia-na-zduskowolskich-basenach-umorzona). Z decyzją prokuratury nie zgadzają się rodzice dziecka, które po kąpieli ciężko zachorowało. Wykryto u dziewczynki sepsę. Zażalenie zostało przez śledczych przyjęte w części dotyczącej dziecka. Sprawa trafi teraz do sądu.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u